Supersport: Moc „Muszę nauczyć się włoskiego, żeby zrozumieć, czy szef jest szczęśliwy”

Ma 19 lat, ale wygląda młodziej. Luke Power jest jednym z najmłodszych zawodników w World Supersport, ale kiedy wyrusza na tor, wykazuje już dużą dojrzałość. Młody australijski talent z MotoZoo Me Air Racing, kolega z drużyny Federico Caricasulo, jest drugi w World Challenge za swoim rodakiem Tomem Edwardsem i przed Simone Corsi. W Assen, w trudnych warunkach, w pierwszym wyścigu dotarł do czołowej 10-tki i drugiego miejsca w serii kontynentalnej. W drugim wyścigu po raz pierwszy poprowadził wyścig World Supersport. Nie doszło do skutku, ale wyróżniało się.

„Uczucie bycia liderem wyścigu o mistrzostwo świata było nieco surrealistyczne – Luke Power mówi Corsedimoto – ale po jednym okrążeniu byłem skupiony tylko na wyścigu. Warunki były trudne, więc skoncentrowałem się na tym, aby nie popełnić żadnego błędu i spróbować ukończyć wyścig tak szybko, jak to możliwe. ”

Jak oceniasz pierwsze sezonowe wyścigi w World Supersport?

“To było dobre. Od pierwszych testów w Jerez miałem dobre wyczucie motocykla i oczywiście zespołu. W piątek w Katalonii nie wszystko poszło zgodnie z planem, ponieważ rozbiłem się w kwalifikacjach, ale zespół wykonał świetną robotę, przebudowując motocykl i chociaż straciliśmy szansę na zdobycie punktów, tempo, które mieliśmy, było całkiem dobre, aby je utrzymać w pierwszej dziesiątce: problem zaczął się dopiero od tak odległej przeszłości. W Assen zrobiliśmy duży krok naprzód w trudnych warunkach. Bycie na czele w pierwszym wyścigu i walka o zwycięstwo i podium w oba dni było niezwykle miłe i stanowi świadectwo ciężkiej pracy mojej i zespołu. drużyna”.

Jak czujesz się w drużynie?

„Szczerze mówiąc, zespół Motozoo Me Air MV Agusta jest jak moja druga rodzina. Już w zeszłym roku, kiedy byłem na pierwszym roku na światowej scenie, byli gościnni i naprawdę pomogli mi zaadaptować się do życia w Europie. Są bardzo profesjonalni i mają tę samą pasję i motywację do osiągnięcia moich celów. Jestem naprawdę wdzięczny, że Fabio Uccelli i zespół dali mi przede wszystkim możliwość ścigania się w World Supersport, a po drugie, że we mnie uwierzyli do tego stopnia, że ​​dali mi wieloletni kontrakt.

Będziesz z Motozoo także w 2025 roku.

„Decyzja o pozostaniu w zespole była bardzo łatwa, szczególnie w świetle ich planów. Bardzo podoba mi się ten zespół, środowisko i ludzie: cieszę się, że wspólnie będziemy żyć przyszłością.

Jakie są Twoje marginesy wzrostu?

„To dopiero mój drugi rok w MotoGP Supersport, więc muszę się jeszcze wiele nauczyć. Wciąż dostosowuję się do MV Agusta, ale za każdym razem, gdy jeżdżę, uczę się więcej i doskonalimy się. Kwalifikacje nigdy nie były moją mocną stroną i wiem, że muszę nad tym popracować. W Assen zakwalifikowałem się na dwunastym miejscu w czwartym rzędzie, co było ogromnym krokiem naprzód i wiem, że jeśli będę dalej naciskał, możemy osiągnąć jeszcze lepszy wynik. Będąc przed Assenem, nauczyłem się wiele o strategii wyścigowej i jestem pewien, że pomoże mi to w kolejnych wyścigach. Teraz muszę doskonalić swój włoski, aby móc zrozumieć, kiedy mój szef (Fabio Uccelli) jest szczęśliwy!”

Cele sezonowe?

„Jak dotąd w tym roku poprawiałem się w każdej sesji, więc chcę to kontynuować. Oczywiście celem jest zwycięstwo w WorldSSP Challenge i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby to osiągnąć. Przyszłym celem jest próba znalezienia się na szczycie Mistrzostw Świata Supersport z Motozoo ME AIR: to jest mój główny cel.

Zbliża się wydarzenie w Misano. Oczekiwania?

„Moim oczekiwaniem jest walka o punkty. Po dwóch doskonałych pierwszych rundach w Hiszpanii i Holandii jestem pewien, szczególnie biorąc pod uwagę sposób, w jaki pracujemy z zespołem: możemy osiągnąć dwa dobre wyniki w domowym wyścigu mojego zespołu.

Zdjęcie społecznościowe