Supersport Jerez: Wyścig 2, Nicolò Bulega, wielka piękność

Nicolò Bulega kończy swoją dwuletnią przygodę w World Supersport jako król. Wylądował w Jerez jako nowy mistrz, ale nie stracił ani krzty motywacji. Przypieczętował, zabierając wszystko: słup i jeden-dwa. Drugi wyścig, gdyby nie czerwona flaga na siódmym okrążeniu z powodu uszkodzenia płotu powietrznego, byłby wierną kopią poślizgu, który pokazał nam Nicolò Bulega poprzedniego dnia. Start w dowodzie, tempo dla każdego nie do odparcia i zwycięstwo przez separację. Nie było go dla nikogo. Za dwa dni otworzy się strona Superbike: syn sztuki (ojciec Davide był mistrzem Europy w klasie 250 GP) będzie partnerem Alvaro Bautisty w odnoszącym największe sukcesy garażu.

Can Oncu, cud

Po przerwie w wyścigu panował zwyczajowy dominator (16 triumfów w 24 wyścigach!), ale na tylnych pozycjach sytuacja się zmieniła. Federico Caricasulo wznowił bezpośrednią konfrontację ze Stefano Manzim z poprzedniego dnia, ale po ponownym uruchomieniu nie znalazł żadnego rytmu i po zaledwie siedmiu okrążeniach spadł na piątą pozycję. Manzi miał zatem łatwiejszy czas i zdobył nowe drugie miejsce. Tym, który naprawdę zaskoczył wszystkich, był Can Oncu, który ponownie stanął na podium sześć miesięcy po strasznym wypadku w Assen, w wyniku którego doznał poważnych konsekwencji dla nerwów lewego ramienia. Turek jeszcze nie wyzdrowiał, siła kończyny jest nadal bardzo przybliżona. Jak udaje mu się jeździć na Kawasaki Puccetti w ten sposób, pozostaje tajemnicą. „Nie wiem co powiedzieć, było bardzo ciężko, bardzo cierpiałam, marząc o tym, że kiedyś tu wrócę” – powiedział przed wejściem na podium. Oklaski.

Lorenzo Dalla Porta idzie w górę

Po gwałtownym powrocie w sobotę były mistrz Moto3 zakończył przygodę z Evanem Brosem na dziewiątej pozycji. Nie jest źle, biorąc pod uwagę, że Dalla Porta przybył do Supersportu w biegu, w środku lata, po burzliwym zakończeniu swojej kariery w Moto2. Wyprzedził Simone Corsiego, który przybył z dziką kartą i paskami mistrza Włoch w tej kategorii.

Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon

Supersport Jerez: Wyścig 2, Nicolò Bulega, wielka piękność

Nicolò Bulega kończy swoją dwuletnią przygodę w World Supersport jako król. Wylądował w Jerez jako nowy mistrz, ale nie stracił ani krzty motywacji. Przypieczętował, zabierając wszystko: słup i jeden-dwa. Drugi wyścig, gdyby nie czerwona flaga na siódmym okrążeniu z powodu uszkodzenia płotu powietrznego, byłby wierną kopią poślizgu, który pokazał nam Nicolò Bulega poprzedniego dnia. Start w dowodzie, tempo dla każdego nie do odparcia i zwycięstwo przez separację. Nie było go dla nikogo. Za dwa dni otworzy się strona Superbike: syn sztuki (ojciec Davide był mistrzem Europy w klasie 250 GP) będzie partnerem Alvaro Bautisty w odnoszącym największe sukcesy garażu.