Gabriele Giannini wniesie powiew świeżości do Mistrzostw Świata Supersport. Wielu z nich ma przeszłość w MotoGP lub ścigało się już w Superbike, podczas gdy młody zawodnik z Lazio pochodzi z National Trophy. Ma wielkie pragnienie wzrostu, wyłonienia się i błyszczenia. Będzie rywalizował w World Challenge z Kawasaki z Team Prodina i, patrząc realistycznie, ZX-6R z pewnością nie są najlepszymi motocyklami na rynku, wręcz przeciwnie. W Australii mieli dużo problemów i jedynym kierowcą, który zdobył punkty, był Marcel Brenner. Nie oczekujemy zatem od Gabriele Gianniniego rewelacyjnych wyników, a jedynie stały rozwój.
„Zostało już tylko dziewięć dni do wyjazdu do Barcelony – Giannini mówi Corsedimoto – Zacząłem już odliczać. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę brać udział w Mistrzostwach Świata Supersport, niezależnie od tego, jak potoczą się losy. Zima była długa i nie mogę się doczekać, aby zacząć i porównać się z innymi zawodnikami. Doskonale wiem, z czym się zmagam: poziom jest bardzo wysoki. Nie jeżdżę tam od razu z myślą o dotarciu do pierwszej dziesiątki w pierwszym wyścigu, jestem realistą. Moim celem jest rozwój, nauka i doskonalenie dzień po dniu.”
Jakie są Twoje oczekiwania w świetle zimowych testów?
„Testy wypadły bardzo dobrze. Niedawno kręciliśmy zdjęcia w Vallelunga. Pogoda nie była optymalna, ale myślę, że udało mi się uzyskać całkiem niezłe czasy. Próbowaliśmy także pobiegać na długich dystansach i było to dla mnie ważne, ponieważ jestem przyzwyczajony do wyścigów wymagających dużej rywalizacji. Fizycznie wszystko poszło dobrze i nie miałem żadnych problemów. Niestety nigdy nie jeździłem w Barcelonie, a nowy format obejmuje tylko jedną bezpłatną sesję treningową, więc pierwsza runda sezonu będzie dla mnie dość trudna. Mam nadzieję, że w pierwszych dwóch rundach sezonu uda mi się powalczyć o strefę punktową: miejsce w pierwszej piętnastce byłoby już dobrym wynikiem. Potem na Misano, torze, który znam i bardzo lubię, zobaczymy, czy uda się zrobić coś więcej. Chciałbym podziękować zespołowi Prodiny, który tak ciężko pracował w ostatnich miesiącach i zrobił wszystko, co w jego mocy, wykonując ważny krok w przejściu na zawieszenia Ohlins.
Montella był także obecny w Vallelunga
„Widziałem, jak kręcił i naprawdę mi zaimponował. wygrał dwa pierwsze wyścigi World Supersport i to nie przypadek. Jeździ bardzo szybko, czysto i nigdy nie popełnia błędów. Poszedłem go pochwalić, przyszło to naturalnie. Niewiele można powiedzieć: jest na innym poziomie niż ja, ma przewagę”.
Czy Simone Corsi będzie kierowcą do pokonania w World Challenge?
„Simone Corsi jest z pewnością faworytem, ale widzę też Toma Edwardsa w Ducati zespołu Davide Giugliano. Obaj są najcięższymi przeciwnikami w Wyzwaniu. Postaram się wykonać swoją część. Początki będą trudne, ale w ciągu roku mam nadzieję na postęp. Planuję pojechać do Cremony, aby trochę poznać tor i osiągnąć lepsze wyniki.”
Foto Cristopher Ponso
Jonathan Rea, oficjalna biografia dostępna na Amazon
Gabriele Giannini wniesie powiew świeżości do Mistrzostw Świata Supersport. Wielu z nich ma przeszłość w MotoGP lub ścigało się już w Superbike, podczas gdy młody zawodnik z Lazio pochodzi z National Trophy. Ma wielkie pragnienie wzrostu, wyłonienia się i błyszczenia. Będzie rywalizował w World Challenge z Kawasaki z Team Prodina i, patrząc realistycznie, ZX-6R z pewnością nie są najlepszymi motocyklami na rynku, wręcz przeciwnie. W Australii mieli dużo problemów i jedynym kierowcą, który zdobył punkty, był Marcel Brenner. Nie oczekujemy zatem od Gabriele Gianniniego rewelacyjnych wyników, a jedynie stały rozwój.
„Zostało już tylko dziewięć dni do wyjazdu do Barcelony – Giannini mówi Corsedimoto – Zacząłem już odliczać. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę brać udział w Mistrzostwach Świata Supersport, niezależnie od tego, jak potoczą się losy. Zima była długa i nie mogę się doczekać, aby zacząć i porównać się z innymi zawodnikami. Doskonale wiem, z czym się zmagam: poziom jest bardzo wysoki. Nie jeżdżę tam od razu z myślą o dotarciu do pierwszej dziesiątki w pierwszym wyścigu, jestem realistą. Moim celem jest rozwój, nauka i doskonalenie dzień po dniu.”
Jakie są Twoje oczekiwania w świetle zimowych testów?
„Testy wypadły bardzo dobrze. Niedawno kręciliśmy zdjęcia w Vallelunga. Pogoda nie była optymalna, ale myślę, że udało mi się uzyskać całkiem niezłe czasy. Próbowaliśmy także pobiegać na długich dystansach i było to dla mnie ważne, ponieważ jestem przyzwyczajony do wyścigów wymagających dużej rywalizacji. Fizycznie wszystko poszło dobrze i nie miałem żadnych problemów. Niestety nigdy nie jeździłem w Barcelonie, a nowy format obejmuje tylko jedną bezpłatną sesję treningową, więc pierwsza runda sezonu będzie dla mnie dość trudna. Mam nadzieję, że w pierwszych dwóch rundach sezonu uda mi się powalczyć o strefę punktową: miejsce w pierwszej piętnastce byłoby już dobrym wynikiem. Potem na Misano, torze, który znam i bardzo lubię, zobaczymy, czy uda się zrobić coś więcej. Chciałbym podziękować zespołowi Prodiny, który tak ciężko pracował w ostatnich miesiącach i zrobił wszystko, co w jego mocy, wykonując ważny krok w przejściu na zawieszenia Ohlins.
Montella był także obecny w Vallelunga
„Widziałem, jak kręcił i naprawdę mi zaimponował. wygrał dwa pierwsze wyścigi World Supersport i to nie przypadek. Jeździ bardzo szybko, czysto i nigdy nie popełnia błędów. Poszedłem go pochwalić, przyszło to naturalnie. Niewiele można powiedzieć: jest na innym poziomie niż ja, ma przewagę”.
Czy Simone Corsi będzie kierowcą do pokonania w World Challenge?
„Simone Corsi jest z pewnością faworytem, ale widzę też Toma Edwardsa w Ducati zespołu Davide Giugliano. Obaj są najcięższymi przeciwnikami w Wyzwaniu. Postaram się wykonać swoją część. Początki będą trudne, ale w ciągu roku mam nadzieję na postęp. Planuję pojechać do Cremony, aby trochę poznać tor i osiągnąć lepsze wyniki.”
Foto Cristopher Ponso
Jonathan Rea, oficjalna biografia dostępna na Amazon
Gabriele Giannini wniesie powiew świeżości do Mistrzostw Świata Supersport. Wielu z nich ma przeszłość w MotoGP lub ścigało się już w Superbike, podczas gdy młody zawodnik z Lazio pochodzi z National Trophy. Ma wielkie pragnienie wzrostu, wyłonienia się i błyszczenia. Będzie rywalizował w World Challenge z Kawasaki z Team Prodina i, patrząc realistycznie, ZX-6R z pewnością nie są najlepszymi motocyklami na rynku, wręcz przeciwnie. W Australii mieli dużo problemów i jedynym kierowcą, który zdobył punkty, był Marcel Brenner. Nie oczekujemy zatem od Gabriele Gianniniego rewelacyjnych wyników, a jedynie stały rozwój.
„Zostało już tylko dziewięć dni do wyjazdu do Barcelony – Giannini mówi Corsedimoto – Zacząłem już odliczać. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę brać udział w Mistrzostwach Świata Supersport, niezależnie od tego, jak potoczą się losy. Zima była długa i nie mogę się doczekać, aby zacząć i porównać się z innymi zawodnikami. Doskonale wiem, z czym się zmagam: poziom jest bardzo wysoki. Nie jeżdżę tam od razu z myślą o dotarciu do pierwszej dziesiątki w pierwszym wyścigu, jestem realistą. Moim celem jest rozwój, nauka i doskonalenie dzień po dniu.”
Jakie są Twoje oczekiwania w świetle zimowych testów?
„Testy wypadły bardzo dobrze. Niedawno kręciliśmy zdjęcia w Vallelunga. Pogoda nie była optymalna, ale myślę, że udało mi się uzyskać całkiem niezłe czasy. Próbowaliśmy także pobiegać na długich dystansach i było to dla mnie ważne, ponieważ jestem przyzwyczajony do wyścigów wymagających dużej rywalizacji. Fizycznie wszystko poszło dobrze i nie miałem żadnych problemów. Niestety nigdy nie jeździłem w Barcelonie, a nowy format obejmuje tylko jedną bezpłatną sesję treningową, więc pierwsza runda sezonu będzie dla mnie dość trudna. Mam nadzieję, że w pierwszych dwóch rundach sezonu uda mi się powalczyć o strefę punktową: miejsce w pierwszej piętnastce byłoby już dobrym wynikiem. Potem na Misano, torze, który znam i bardzo lubię, zobaczymy, czy uda się zrobić coś więcej. Chciałbym podziękować zespołowi Prodiny, który tak ciężko pracował w ostatnich miesiącach i zrobił wszystko, co w jego mocy, wykonując ważny krok w przejściu na zawieszenia Ohlins.
Montella był także obecny w Vallelunga
„Widziałem, jak kręcił i naprawdę mi zaimponował. wygrał dwa pierwsze wyścigi World Supersport i to nie przypadek. Jeździ bardzo szybko, czysto i nigdy nie popełnia błędów. Poszedłem go pochwalić, przyszło to naturalnie. Niewiele można powiedzieć: jest na innym poziomie niż ja, ma przewagę”.
Czy Simone Corsi będzie kierowcą do pokonania w World Challenge?
„Simone Corsi jest z pewnością faworytem, ale widzę też Toma Edwardsa w Ducati zespołu Davide Giugliano. Obaj są najcięższymi przeciwnikami w Wyzwaniu. Postaram się wykonać swoją część. Początki będą trudne, ale w ciągu roku mam nadzieję na postęp. Planuję pojechać do Cremony, aby trochę poznać tor i osiągnąć lepsze wyniki.”
Foto Cristopher Ponso
Jonathan Rea, oficjalna biografia dostępna na Amazon