Supersport: Filippo Fuligni wraca do Jerez „Celuję w pierwszą dziesiątkę”

Wiele nowych zgłoszeń w ostatniej rundzie Mistrzostw Świata Supersport w Jerez de la Frontera. Oprócz Gabriele Gianniniego, Emanuele Pusceddu i Simone Corsi w zawodach wystartuje także Filippo Fuligni. Nieobecne są drużyny, które brały udział jedynie w World Challenge, gdyż runda ta zastępuje odwołaną w ostatnich miesiącach Argentynę. Jest więc miejsce na kilka dzikich kart.

Dlatego Filippo Fuligni powraca do World Supersport po przekonującym występie w Imola, kiedy w obu wyścigach zajął jedenaste miejsce na motocyklu Yamaha z zespołu Evan Bros.

„Powinienem był wystartować w wyścigu w Jerez z Evanem Bros – mówi Filippo Fulugni Corsedimoto – wtedy z powodu splotu spraw nie mogliśmy się zgodzić, żeby zrobić to razem. Jednak prośba o dziką kartę została już zaakceptowana, więc zdecydowaliśmy się zrobić to z D&A Racing, zespołem, z którym ścigałem się w CIV. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę pojechać do Jerez z całym zespołem i myślę, że możemy osiągnąć dobry wynik. Naszym celem jest znalezienie się w pierwszej dziesiątce w obu wyścigach. Jasne, że mierzymy wysoko, ale nie możemy tworzyć zbyt wielu iluzji. Mam nadzieję na dobrą pogodę i postaramy się dać z siebie wszystko.”

Czy celem jest powtórzenie wyników Imoli?

„W Imola poszło całkiem dobrze. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem pracować z Evan Bros: dało mi to dobrą szansę. Moim celem jest poprawa wyników osiąganych w Imoli. Jerez to tor, który kocham, zawsze dostarczał mi wielkich emocji i mam nadzieję, że będę się dobrze bawić.”

Gdzie widzimy się w 2024 roku?

„Moją ambicją jest udział w Pucharze Świata lub przynajmniej Mistrzostwach Europy, ale musimy zobaczyć, czy uda mi się znaleźć odpowiednią pozycję. Między innymi jestem powiązany z Yamahą i chciałbym kontynuować współpracę z tym producentem motocykli.

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?

Supersport: Filippo Fuligni wraca do Jerez „Celuję w pierwszą dziesiątkę”

Wiele nowych zgłoszeń w ostatniej rundzie Mistrzostw Świata Supersport w Jerez de la Frontera. Oprócz Gabriele Gianniniego, Emanuele Pusceddu i Simone Corsi w zawodach wystartuje także Filippo Fuligni. Nieobecne są drużyny, które brały udział jedynie w World Challenge, gdyż runda ta zastępuje odwołaną w ostatnich miesiącach Argentynę. Jest więc miejsce na kilka dzikich kart.

Dlatego Filippo Fuligni powraca do World Supersport po przekonującym występie w Imola, kiedy w obu wyścigach zajął jedenaste miejsce na motocyklu Yamaha z zespołu Evan Bros.

„Powinienem był wystartować w wyścigu w Jerez z Evanem Bros – mówi Filippo Fulugni Corsedimoto – wtedy z powodu splotu spraw nie mogliśmy się zgodzić, żeby zrobić to razem. Jednak prośba o dziką kartę została już zaakceptowana, więc zdecydowaliśmy się zrobić to z D&A Racing, zespołem, z którym ścigałem się w CIV. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę pojechać do Jerez z całym zespołem i myślę, że możemy osiągnąć dobry wynik. Naszym celem jest znalezienie się w pierwszej dziesiątce w obu wyścigach. Jasne, że mierzymy wysoko, ale nie możemy tworzyć zbyt wielu iluzji. Mam nadzieję na dobrą pogodę i postaramy się dać z siebie wszystko.”

Czy celem jest powtórzenie wyników Imoli?

„W Imola poszło całkiem dobrze. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem pracować z Evan Bros: dało mi to dobrą szansę. Moim celem jest poprawa wyników osiąganych w Imoli. Jerez to tor, który kocham, zawsze dostarczał mi wielkich emocji i mam nadzieję, że będę się dobrze bawić.”

Gdzie widzimy się w 2024 roku?

„Moją ambicją jest udział w Pucharze Świata lub przynajmniej Mistrzostwach Europy, ale musimy zobaczyć, czy uda mi się znaleźć odpowiednią pozycję. Między innymi jestem powiązany z Yamahą i chciałbym kontynuować współpracę z tym producentem motocykli.

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?