Ducati latają, Yamahy się bronią, Kawasaki też są mocne, ale Triumfy? Brytyjskie motocykle w Australii nie świeciły. Najlepszym rezultatem było czwarte miejsce Niki Tuuli w sobotę w deszczu. Teraz ściga się na Mandalika, torze uwielbianym zarówno przez fińskiego kolarza, jak i zespół Dynavolt Triumph.
“Pierwsza randka nie poszła tak dobrze – Andrea Ballerini, szef techniczny firmy Triumph, mówi Corsedimoto: Tuuli brakowało trochę doświadczenia na naszym rowerze, co jest trochę dziwne. Sobota przebiegła całkiem nieźle w deszczu, ale na sucho trochę brakuje nam kawalerii, a pozostałe dobrze spisywały się tej zimy: brakuje nam trochę szybkości”.
Po zarchiwizowaniu australijskiego weekendu nadszedł czas na wyścig w Indonezji. Czy może nastąpić zmiana tempa?
Jesteśmy pewni Mandaliki, ponieważ bardzo lubi ten tor, w zeszłym roku wygrał. Nasz motocykl radzi sobie dobrze na tym torze. Zaczynamy z dobrą bazą z zeszłego roku i postaramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy, a potem pobiegniemy za osłonę, aby znaleźć trochę prędkości, ponieważ Ducati jest żenujące z powodu szybkości, a Kawasaki jest takie samo”.
Twój były kierowca, Stefano Manzi, od razu miał mocny start.
“Jestem zachwycony, że Manzi radzi sobie tak dobrze, ponieważ jest wielkim talentem, lubię go i naprawdę życzę mu wszystkiego najlepszego. Teraz jednak myślimy o Niki Tuuli, która jest naprawdę dobra i może dać nam kilka wspaniałych satysfakcji”.
„How I Designed My Dream”, biografia maga Adriana Neweya, dostępna na Amazon
Zdjęcie Dynavolt Triumph
