Supersport 300, Marco Gaggi „2023 jest dobry, ale moim celem jest mistrzostwo świata”

Trzy podium i dziesiąte miejsce w Mistrzostwach Świata Supersport 300. Marco Gaggi był jednym z bohaterów mistrzostw przygotowawczych do Superbike. Dwudziestolatek z regionu Marche, jadący na Yamasze BR Corse, miał sezon wegetacyjny i kilkukrotnie walczył o zwycięstwo. W przyszłym roku będzie kontynuował pracę w tym samym zespole, a jego celem będzie walka o tytuł w coraz bardziej ekscytujących mistrzostwach, z zaciętymi i niepewnymi wyścigami aż do flagi w szachownicę.

Marco Gaggi rozmawia z Corsedimoto.

Od debiutu w minibike’ach po Mistrzostwa Świata 300 m.

„Urodziłem się w Fano, gdzie mieszkam i jest to jedyne miejsce, w którym naprawdę czuję się jak w domu. Jestem bardzo przywiązany do mojego miasta, mojej ziemi i mojego pochodzenia. Zacząłem jeździć na minibikeach w wieku trzech lat, ale logicznie rzecz biorąc, byłem za młody, aby startować w zawodach i musiałem poczekać na odpowiedni wiek. Potem o dziewiątej zdobyłem tytuł włoskiego minibike’a i ruszyłem dalej. Ścigałem się w MiniGP, PreMoto3 i Talent Cup.W tym momencie powinienem był dołączyć do CEV Moto3, ale powiem szczerze, że potrzeba było zbyt dużo pieniędzy. Była możliwość rywalizacji w 300-tce z mniejszym budżetem i czemu nie: rzuciłem się w tę przygodę. Jestem zadowolony ze swojego wyboru, który okazuje się słuszny.”

Pomiędzy jednymi mistrzostwami a drugimi Marco Giaggi ukończył studia

„W zeszłym roku ukończyłem Technikum Informatyczne i mimo wielu nieobecności na konkursach udało mi się uzyskać dobrą ocenę. Zawsze wkładam całe swoje serce we wszystko, co robię, a teraz całkowicie skupiam się na jeździe na motocyklu. Trenuję w Fano z moją grupą, w skład której wchodzi fizjoterapeuta i trener sportowy”.

Sportowiec przy trzystu sześćdziesięciu stopniach

„Bardzo kocham sport i nie tylko jazdę na motocyklu: określam siebie jako wszechstronnego sportowca. Do moich pasji zalicza się również jazdę na rowerze, która jest ważna jako trening na motocyklu, ale jest też moim hobby. Bardzo lubię jeździć na rowerze po malowniczych drogach w mojej okolicy.”

Rok 2023: rok do zapamiętania

„Na arenie międzynarodowej był to niewątpliwie mój najlepszy sezon w historii. Wspaniałą rzeczą był postęp. Nie byłem przyzwyczajony do bycia w czołówce i walki o najwyższe pozycje, ale potem, wyścig za wyścigiem, znacznie się poprawiałem: tendencja była naprawdę pozytywna. Dałbym sobie siedem i pół, ponieważ jestem usatysfakcjonowany, ale myślę, że mogę jeszcze wiele poprawić.

W 2024 roku mierz wysoko

„W dwóch ostatnich imprezach sezonu stanąłem na podium i walczyłem o zwycięstwo. W tym miejscu chciałbym rozpocząć rok 2024 tak, jak zakończyłem poprzedni sezon. Nie będę tego ukrywał: moim celem jest walka o tytuł mistrza świata. W Mistrzostwach Świata Supersport 300 wystąpi wielu mocnych Włochów, ale nie sądzę, że będzie to tylko wyzwanie między nami, rodakami. Wśród faworytów widzę także Buisa, Venemana i Iglesiasa. Dla mnie najważniejsze jest mieć dobre mistrzostwa, aby następnie spróbować dostać się do Supersportu i, miejmy nadzieję, w przyszłości do Superbike”.

Zdjęcie: WorldSBK