Wyzwanie, które nie mogło być piękniejsze, mogło zadecydować o losach mistrzostw Włoch Superbike. Lorenzo Zanetti wygrał bardzo trudne przeciąganie liny z Michele Pirro, który poślizgnął się na ostatniej szykanie i jego sytuacja wyjściowa uległa odwróceniu. Tester Ducati przybył do rundy finałowej z dziewięciopunktową przewagą, a teraz ma osiem punktów straty. Mecz nr 2, który odbędzie się w niedzielę o 14:30, będzie pojedynkiem typu „wszystko albo nic”. Zanetti, bardzo silny i inteligentny jeździec, ma tę zaletę, że potrafi sobie radzić: jeśli Pirro wygra, rodak z Brescii nadal będzie mistrzem, nawet jeśli zajmie drugie miejsce.
Bez komplementów
Superbike w Imoli zawsze dostarcza emocji na każdym poziomie. Wydaje się, że ten legendarny zatrzask został stworzony specjalnie w celu zwiększenia spektaklu i odwagi. Mimo że startowało zaledwie 14 zawodników, przedostatnia runda CIV podniosła poziom adrenaliny w widzach do wysokiego poziomu, a Zanetti i Pirro bez większego zamieszania zmierzyli się ze sobą. W przypadku tego samego motocykla (Ducati) i opon (jedna marka Dunlop, również potwierdzona na rok 2024) różnicę zrobiły detale. Zanetti jest tutaj fenomenalny w hamowaniu, a gdy to nie wystarczyło, odpowiedział mocnym uderzeniem. Z biblioteki filmowej wyprzedzenie Piratelli, (prawie) niemożliwy punkt, w komplecie z ramieniem do Pirro. Apulianina, który w zeszłym tygodniu prowadził w GP Japonii w Motegi przez trzy okrążenia, nie było jednak na miejscu, oddając cios za ciosem. Do ostatniego zakrętu….
Podobnie jak Biaggi i Sic, z innym zakończeniem
Stało się jasne, że na dwa lub trzy okrążenia decydująca będzie ostatnia szykana. „Zorro” i Michele przybyli niemal w parze, co przywodzi na myśl legendarne wyprzedzanie Biaggiego przez Simoncellego w Mistrzostwach Świata 2010. Zakończenie było jednak inne. Zanetti, mimo bardzo późnego hamowania, szybko odskoczył przed zmianą kierunku, natomiast Pirro stracił kontrolę i wylądował na ziemi. On także ryzykował uderzeniem, podczas gdy Luca Bernardi uderzył w Ducati, cudem utrzymując się na nogach. Drugie miejsce przypadło Alessandro Delbianco, zdecydowanie najlepszemu wyścigowi roku. Bernardi stanął na podium
Samochód na podium
Dla Lorenzo jest to drugi triumf w tym sezonie, w porównaniu z siódemką zdobytą przez jego prześladowcę. Obecny ranking uwzględnia większą regularność plasowania rodaka z Brescii w drużynie Broncos: 11 wyścigów, 11 razy na podium! W sumie dla Zanettiego jest to siódma perła włoskiej klasy Superbike. Nigdy nie zdobył tytułu, a Pirro zdobył już sześć tytułów. Jednak ta ostatnia wpadka odzwierciedla cały sezon: Michele upadł zbyt wiele razy, aby dotrzymać kroku tak konsekwentnemu przeciwnikowi. Ale ostatnie słowo nie zostało jeszcze powiedziane, przed nami jeszcze trzynaście okrążeń. Trzymajcie się mocno, będzie fajnie!

Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon