Andrea Locatelli zebrał mniej, niż się spodziewał, w rundzie Superbike w Assen. Liczył na to, że powalczy o zwycięstwo lub przynajmniej o miejsce na podium, ale nie udało mu się to. W pierwszym wyścigu wystartował z pośrednią oponą przednią i gładką tylną oponą, wybór, który później się nie opłacił i do którego dodano również awarię mechaniczną, która spowodowała czerwoną flagę, co pozwoliło mu przynajmniej utrzymać punkty z dwunastej pozycji . Niedziela wypadła lepiej, zajmując szóste miejsce w wyścigu Superpole i piąte w wyścigu 2. Brakowało mu czegoś, aby być w czołówce i na pewno będzie trochę żałował, biorąc pod uwagę, że zawsze miał doskonałe wyczucie toru TT.
Superbike, Locatelli chciał więcej w Assen
Zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha opowiedział o tym, co wydarzyło się ostatniego dnia w Holandii, gdzie pomiędzy błędami i problemami nie miał szans na podium: „To nie był łatwy weekend w Assen. W wyścigu Superpole byliśmy szczęśliwi, że odzyskaliśmy dobre pozycje i byliśmy blisko walki o podium, ale w szykanie uniknąłem groźnego upadku i to kosztowało mnie tę szansę. W drugim wyścigu odczucia z R1 były bardzo dobre: wszystko było pod kontrolą i byłem szybki, ale miałem pewne problemy z przednim hamulcem. Nie wiemy dlaczego i nigdy wcześniej nie miałem takiego uczucia, teraz mamy trochę czasu, aby sprawdzić dane i zrozumieć„.
Locatelli wyjaśnił, że w pewnym momencie przedni hamulec nie działał jak zwykle, co uniemożliwiło mu jazdę w najlepszej formie: „Kiedy Bautista wyprzedził mnie na prostej i dotarliśmy do pierwszego zakrętu, hamowałem mocno, ale nic nie czułem, więc pojechałem szeroko. Tutaj straciliśmy prowadzenie i szansę na podium„.
Loka czeka na Misano
Mistrz Supersport 2020 mógł osiągnąć lepsze wyniki, mieścił się w swoim potencjale, co potwierdzają także występy Remy’ego Gardnera w R1 zespołu GYTR GRT (dwa razy czwarte, a następnie trzecie w ostatniej serii). Może jednak z ufnością patrzeć w przyszłość: „Nie wykonaliśmy złej roboty, ale w ten weekend mieliśmy naprawdę pecha. Musimy nadal pracować i wierzyć w nasz pakiet i zobaczmy, co możemy zrobić przed następnym wyścigiem. Mamy czas i kilka dni testów, aby zyskać więcej pewności siebie, przyjrzeć się wszystkiemu i zobaczyć, gdzie możemy być dla Misano„.
Locatelli nie wygrał jeszcze wyścigu Superbike, a dokonanie tego w Misano Adriatico (15–16 czerwca) byłoby czymś fantastycznym. Nigdy nie stanął na podium w rundzie Romagna i z pewnością ma zamiar to zrobić, gdy tylko mistrzostwa zostaną wznowione. Ponowny start zostanie poprzedzony dwoma testami (w Cremonie i Misano), więc będzie mógł dobrze przygotować się do nominacji.
Zdjęcie: Yamaha Racing