Superbike, Yamaha jest pewna: Andrea Locatelli może dążyć do tytułu

Debiut Jonathana Rei w Yamasze był bardzo oczekiwany, ale na Phillip Island najlepszym R1 był ten Andrea Locatelli. Sześciokrotny mistrz World Superbike zakończył weekend z 0 punktami, a jego kolega z drużyny z 29. Byłoby więcej, gdyby nie rozbił się na ostatnim okrążeniu w drugim wyścigu, będąc na 3. miejscu i walcząc o zwycięstwo z Bautistą. Duet Bautista Lowes. Gorycz z powodu epilogu w Australii, ale także satysfakcja z zajęcia drugiego miejsca w wyścigu 1 i wyścigu Superpole. Prędkość była, włoski kierowca to pokazał i będzie musiał to potwierdzić w kolejnych rundach kalendarza.

Superbike, Locatelli coraz bardziej dojrzały

W Yamasze panuje satysfakcja z występów Locatellego. Menedżer wyścigów szosowych Andrzej Dosoli szczególnie podobał mu się weekend na Phillip Island: „Zrobił duży krok do przodu. Nie wynikało to tylko z jego występów, dla mnie najważniejszym aspektem było jego podejście do weekendu. Przed wyruszeniem na Phillip Island Andrea i szef jego załogi Tom O’Kane mieli bardzo jasny cel: chcieli wygrać wyścig, a ich występy na torze udowadniają, że mogą to zrobić„.

Loka pokazał już, że dojrzał w 2023 roku i kontynuuje tę ścieżkę, która prawdopodobnie wymagałaby jego pierwszego zwycięstwa w Superbike, aby uwolnić swój pełny potencjał: „Pokazał nowy poziom dojrzałości – dodaje Dosoli – ponieważ przez cały weekend pokazał zwycięską mentalność, myśli jak zwycięzca. Jest to połączenie kroków, które sam podjął, ale także tego, czego nauczył się od swojego nowego szefa załogi. To tylko kwestia czasu, zanim odniesie swoje pierwsze zwycięstwo w WorldSBK„.

Dosoli zobaczyć Loka da Mondiale

Sukces mógł nadejść w drugim wyścigu i niestety zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha został wyrzucony ze swojej R1 po próbie wyprzedzenia Alexa Lowesa. Dosoli jest jednak pewien, że pierwsza runda w Australii pokazała, na co go stać i że może celować w walkę o koronę mistrza świata SBK: „Jestem w 100% przekonany, że zasłużył na zwycięstwo w tym wyścigu. Oczywiście jest rozczarowany wynikiem, ale takie rzeczy zdarzają się w wyścigach. Najważniejsze, że pokazał, że ma potencjał do walki w froncie. Locatelli może być pretendentem do tytułu w tym sezonie„.

Zobaczymy, czy mistrz Supersport 2020 będzie w stanie zrobić krok, którego potrzebuje, aby zostać czołowym zawodnikiem pod każdym względem. W garażu zawsze znajdował sobie trudnych towarzyszy, najpierw Razgatlioglu, a teraz Reę, ale w końcu chce objąć prowadzenie i pokazać, że potrafi stale być w czołówce.

Zdjęcie: Yamaha Racing