Dominique Aegerter nie czuje się dobrze. Dwa dni temu przeszedł badania w szpitalu w Jerez pod kątem szeregu objawów, w tym zmęczenia, bólu gardła, bólu głowy i mięśni. Zrobił wszystkie badania i zdiagnozowano infekcję wirusową. Nic poważnego, ale nie mógł wziąć udziału w dwudniowych testach razem z innymi zawodnikami World Superbike. Niestety będzie musiał opuścić także przyszłotygodniowe mecze w Portugalii. Sam napisał to w mediach społecznościowych, publikując także czarno-białe zdjęcie, będące odzwierciedleniem jego stanu ducha.
Komunikat Dominique’a Aegertera w mediach społecznościowych
„Byłem zmuszony opuścić pierwszy test sezonu 2024 w Jerez po tym, jak po przybyciu na tor w Jerez otrzymałem diagnozę infekcji wirusowej. Będzie mi też brakować dwóch dni w Portimao w przyszłym tygodniu. Lekarz poradził mi, abym wrócił do domu, do Szwajcarii i całkowicie skoncentrował się na powrocie do zdrowia przed zaplanowanym na miesiąc meczem otwarcia w Australii.
Los nadal nie sprzyja Dominique’owi Aegerterowi, który już w zeszłym roku zmagał się z długą serią problemów fizycznych. Zimą trenował najlepiej, jak mógł i był bardzo gotowy na wspaniałe rozpoczęcie roku 2024, ale pozostała jeszcze jedna przerwa. Teraz najważniejsze jest to, że udało mu się wrócić do formy przed wyjazdem na Phillip Island, ale najwyraźniej ta porażka naprawdę nie była potrzebna. W Jerez GRT Yamaha wraz ze swoim kolegą z drużyny Remym Gardnerem zadbał o kontynuację pracy zespołu, który przejechał w sumie 159 okrążeń, a jego najlepszy czas to 1:38″871.
Fotka WorldSBK