Superbike, Tarran Mackenzie nie chce się zatrzymać: „Następny gol w pierwszej dziesiątce”

Tarran Mackenzie i zespół Petronas MIE Honda spędzili w Assen swój najlepszy weekend w 2024 roku. Rzeczywiście zdobyli swoje pierwsze punkty w tym sezonie, zajmując dobre miejsca w obu długich seriach. W pierwszym wyścigu Szkot zajął czternaste miejsce, podczas gdy w drugim wyścigu miał wyczyn, zajmując jedenaste miejsce tuż za CBR1000RR-R Fireblade zespołu HRC prowadzonym przez Xaviego Vierge. Prawdziwy powiew świeżości dla ekipy Midori Moriwaki, która w ostatnich latach walczy o dobre wyniki w Superbike.

Superbike, Mackenzie uśmiecha się do Assen

Mistrz BSB 2021 ma nadzieję, że runda na torze TT Circuit może być punktem wyjścia do większej rywalizacji w kolejnych rundach kalendarza: „Ogólnie rzecz biorąc, mieliśmy mocny weekend – powiedział oficjalnej stronie WorldSBK – a mokre sesje pozwoliły mi zyskać pewność siebie. Osiągnąłem kilka dobrych wyników, poszło mi trochę lepiej w Superpole i byłem bliżej zawodników z przodu. Dokończenie wyścigu za Xavim i zdobycie punktów było fantastyczne. Wszyscy ciężko pracują i dają z siebie wszystko, korzystając z pakietu, który mamy. Zawsze staramy się myśleć o nowych rzeczach i być dość konkurencyjni. Nie jesteśmy w pierwszej dziesiątce ani nie wyprzedzamy, ale myślę, że z tym, co mamy, wykonujemy dobrą robotę. Zajęliśmy 11. miejsce, więc kolejnym celem jest zdecydowanie czołowa 10.”

Mackenzie ściga się w swoim pierwszym sezonie jako starter w World Superbike, więc musi się wiele nauczyć. A jego zespół na pewno nie może dorównać poziomowi oficjalnego zespołu HRC. Próbuje dać z siebie wszystko z pakietem, który posiada: „W porównaniu do innych, nie mieliśmy prawie żadnych testów przed Australią. Rower, na którym teraz jeździmy, mieliśmy dopiero we wtorek przed Phillip Island. Mając Micka u boku od testów w Barcelonie, zrobiłem duży krok do przodu, a w Barcelonie trochę zbliżyłem się do oficjalnych zawodników. Miałem tam lepszy wyścig, a potem zrobiłem kolejny krok w Assen. Po deszczu byliśmy znacznie silniejsi, miło było zobaczyć światełko w tunelu i trochę więcej optymizmu, co podnosi morale zespołu„.

Shanley zadowolona z postępów Tarrana

Mick, o którym wspomniał brytyjski kolarz, to Mick Shanley, szef jego załogi, który również był bardzo zadowolony z przebiegu ostatniej rundy na torze TT Circuit: „Jestem naprawdę szczęśliwy z naszego powodu. W Barcelonie zrobiliśmy mały krok do przodu i chcieliśmy to kontynuować także w Assen. Warunki nie były łatwe, ale Tarran poradził sobie ze wszystkim dobrze. Miło widzieć, że może ścigać się z tymi zawodnikami i być w mieszance, to dodaje mu pewności siebie. Jeśli uda nam się osiągnąć postęp w każdym wyścigu, miło byłoby rzucić wyzwanie czerwonemu motocyklowi„.

Różnica między zespołem HRC a Hondą zmniejszyła się, a ambicją jest w dalszym ciągu utrzymywać się niedaleko poziomu pary Vierge-Lecuona, nawet jeśli jest jasne, że Mackenzie i zespół Petronas MIE mają inne cele niż oficjalny zespół. Shanley jest przekonana, że ​​Szkot ma potencjał do walki pomiędzy dziesiątą a piętnastą pozycją, a co za tym idzie zdobywania punktów: „Próbowałam mu to powiedzieć, ale nie był tego taki pewien. Zdobyliśmy dużo danych, więc zobaczymy, co da się zrobić przed następną rundą. Będziemy mieli dwa testy, w Cremonie i Misano, będzie to okazja, aby spróbować nowych rzeczy i poczynić pewne kroki do przodu„. Zobaczymy, czy Assen był tylko błyskiem w głowie, czy naprawdę nastąpił znaczny postęp w przyszłości.

Zdjęcie: WorldSBK