Toprak Razgatlioglu zakończył pierwszy dzień testów w Portimao z drugim najszybszym czasem, zaledwie 94 tysięczne za liderem Nicolò Bulega. W sumie 74 okrążenia, aby zyskać jeszcze większą pewność siebie na swoim BMW M 1000 RR, motocyklu, na którym wydaje się być coraz lepszy.
Superbike, test Portimao: ocena Razgatlioglu
Jest satysfakcja z wykonanej dzisiaj pracy: „Jeździłem w 1’40” z tylną oponą SC0 – wyjaśnił Turek- i to najszybsze okrążenie, jakie tu przejechałem na tej oponie. W zeszłym roku na Yamasze zrobiłem maksymalnie 1’40″3, teraz jestem blisko 1’39”. Ale najważniejsze jest to, że w symulacji wyścigu przez wszystkie okrążenia osiągałem czas 1,40”. Nawet mając 25 okrążeń z tyłu, miałem 1’40” 5, podoba mi się to. Dla większości pozostałych limitem dla SC0 było 1,40″9, większość z nich biegła na niskim poziomie 1,41″. Wydaje się, że z oponą wyścigową jesteśmy o prawie sekundę szybsi. Jesteśmy gotowi na pierwsze wyścigi„.
Razgatlioglu był naprawdę zadowolony z wrażeń, jakie odczuwał podczas jazdy i czasów, nawet jeśli nie chce się zbytnio ekscytować i jutro będzie ciężko pracować, aby wprowadzić dalsze ulepszenia: „Musimy jeszcze spróbować kilku rzeczy. Rower jest dla mnie nowy, nie znam go na 100%. Potrzebujemy trochę większej przyczepności z tyłu. Jeśli go znajdziemy, będziemy mogli powalczyć o tytuł„.
Należy podjąć krok, ale w garażu zespołu ROKiT BMW Motorrad panuje duże zaufanie. Były kierowca Yamahy skupił się na tempie i otrzymał kilka świetnych odpowiedzi od swojego M 1000 RR: „Wielu twierdzi, że to zły rower ale nawet jeśli nie jest to 100%, poprawiamy się i nie jesteśmy daleko. Gdybyśmy nie mieli potencjału, nie osiągnęlibyśmy tych czasów. Dzisiaj był niesamowity dzień„. Zobaczymy jak przebiegnie drugi dzień, ale dzisiaj Toprak jest szczęśliwy.
Zdjęcie: WorldSBK