Nie można powiedzieć, że Yamaha przeżywa fazę kryzysową w World Superbike. Toprak Razgatlioglu przywrócił tytuł Iwacie w 2021 roku, a w kolejnych dwóch latach zajął drugie miejsce. Jego kolega z drużyny, Andrea Locatelli, dwukrotnie kończył mistrzostwa na czwartym i raz na piątym miejscu. Teraz miejsce Turka zajął Jonathan Rea, który zaczął bardzo źle, ale z pewnością znajdzie drogę do bycia szybkim w R1. Zamiast tego Loka był konkurencyjny w pierwszych rundach i mógłby być dalej na czele rankingów, gdyby nie błędy podczas drugiego wyścigu na Phillip Island (rozbił się na ostatnim okrążeniu, był trzeci) i w Barcelonie (początkowy zjazd poza trasą po wyścigu Rinaldi- Kontakt Bassaniego, trzynasty na mecie).
Superbike, Denning i przyszłość R1
Mimo że od lat nie wprowadzano na tor nowego motocykla, Yamaha nadal jest przekonana, że może wydobyć większy potencjał z obecnego R1. Zatrudnienie mistrza-eksperta, takiego jak Rea, służy również znajdowaniu nowych pomysłów na rozwój. Zobaczymy, czy jego obecność naprawdę pomoże. Zespół Pata Prometeon musi pracować z tym, co ma i maksymalizować dostępny pakiet. Nie ma innego wyjścia, nie oczekuje się, że firma Iwata wyprodukuje nowy supersportowy samochód.
Jednak Paul Denning a Motorsport-Total.com potwierdził, że możliwe są pewne zmiany w przyszłym roku: „Na rok 2025 nastąpi ewolucja w zakresie nowych części, ale nie będzie to całkowicie nowy model.”. Lepsze niż nic.
Czy Yamaha zwycięży?
W lutym firma Iwata ogłosiła, że od 2025 roku w Europie będzie oferować R1 wyłącznie w wersji torowej, nie będzie modelu dopuszczonego do ruchu drogowego: tego samego wyboru dokonano w przypadku R6 w 2020 roku. Zdecydowano się nie dostosowywać roweru do przepisów dotyczących emisji Euro 5+, unikając w ten sposób ponoszenia kosztów, które ewidentnie nie są uważane za strategiczne.
Niektórzy obawiali się, że Yamaha może zrewidować swoje zaangażowanie w World Superbike, ale Denning nie martwi się tym i gwarantuje, że w przyszłym sezonie nastąpi rozwój sytuacji. Zobaczymy, czy wystarczą, aby być konkurencyjnymi. W międzyczasie musimy myśleć o roku 2024. Mistrzostwa osiągnęły wysoki poziom i jest kilku szybkich zawodników. Locatelli i Rea mają nadzieję zagrać w czymś ważnym.
Zdjęcie: Crescent Yamaha