Superbike, odrodzenie Andrei Iannone: „Żyję marzeniem”

Doświadczenia Andrei Iannone w Mistrzostwach Świata Superbike rozpoczęły się znakomicie. Po drugim występie w Superpole wspiął się na trzeci stopień podium w pierwszym wyścigu na Phillip Island. Ogromna satysfakcja, która definitywnie kończy koszmar czterech lat bez ścigania się, spowodowany słynną dyskwalifikacją za doping. Kierowca z Abruzji ponownie ruszył ze spuszczoną głową, z pokorą i ciężką pracą. Znalazł odpowiednie środowisko, aby zacząć od nowa w zespole Go Eleven.

Superbike Phillip Island, entuzjazm Iannone

Maniak mogę być szczęśliwy tylko dzisiaj: „To niesamowite znaleźć się na podium, nie spodziewałem się takiego powrotu. Żyję marzeniem. Ważne jest, aby mieć dobre wyczucie motocykla, ale fantastycznie jest od razu być na tym poziomie. Otrzymałem dużo wsparcia od ludzi i to jest ważniejsze niż poziom, na jakim jestem dzisiaj, to dla mnie czysta energia po tych czterech latach. Dziękuję Ducati, Gigi Dall’Igna, Paolo Ciabatti, Claudio Domenicali, Marco Zambenedetti i zespołowi Go Eleven za tę szansę„.

Iannone musiał opanować emocje i ostatecznie może być zadowolony z wyniku uzyskanego na Phillip Island: „Dla mnie lepszy byłby udział w normalnym wyścigu. Kiedy zaczynaliśmy, zacząłem dobrze i byłem z przodu, ale byłem pełen emocji, szoku. Starałem się jak najlepiej opanować sytuację, popełniłem kilka błędów, ale ostatecznie udało nam się uzyskać świetny wynik. To był dobry początek„.

Oczywiście zawodnik zespołu Go Eleven ma nadzieję, że także w niedzielę znajdzie się w czołówce: „Jutro będzie inny dzień i postaramy się poprawić dzisiejszy wynik, ale bez stresu, jaki mieliśmy wczoraj i przez resztę zimy. Jesteśmy na dobrym poziomie i jestem tutaj po długim czasie, ważne jest, aby się uśmiechać i być szczęśliwym w tej chwili. Pierwszy wyścig Superpole? Postaram się dać z siebie wszystko, będę naciskać i będę się starał. Dla mnie to świetna szansa, bo mamy więcej danych i mogę zacząć od swojej bazy. Zobaczymy

Zdjęcie: WorldSBK