W 2024 roku nadal będzie jeździł BMW, ale Scott Redding będzie to robił w zespole Bonovo Action. Podczas niedawnych testów Superbike w Jerez zadebiutował w zespole Jurgena Rödera, obok Garretta Gerloffa, kontynuując prace rozwojowe nad M 1000 RR, który nie jest jeszcze na poziomie czołówki w swojej klasie. W planach niemieckiej firmy pojawienie się Topraka Razgatlioglu w oficjalnym zespole powinno dać ogromny impuls projektowi, który jednak ulegnie także innym zmianom, mając jasny cel na przyszłość: zwycięstwo.
Superbike, Redding czuje się swobodnie dzięki Bonovo Action
Redding od razu poczuł się bardzo dobrze w nowym garażu i jest pewny współpracy z Bonovo Action: „Różnica pomiędzy obydwoma zespołami – wyjaśnił – chodzi o to, że tutaj wszystko jest bardziej zrelaksowane i otwarte. Rozmawiamy o wszystkim i nigdy nie doświadczyłem czegoś takiego w żadnym innym zespole. Dzięki temu wszystko jest bardziej zrelaksowane. Jasne, że pracujesz i chcesz osiągnąć jak najlepszy wynik, ale nie ma presji z góry, aby osiągnąć określony cel. Tak powinien wyglądać zespół„.
Brytyjski kierowca jest zadowolony z powitania i atmosfery, jaką zastał w nowym zespole. Brak oficjalnego składu zdejmuje z niego pewną presję, mimo że wciąż wymaga się od niego osiągania pozytywnych wyników i nie może się zrelaksować. Obecność konkurencyjnego partnera, takiego jak Gerloff, z pewnością stanowi bodziec.
Czerwoni mają zaufanie do Scotta
Właściciel Röder, w wywiadzie przeprowadzonym przez kolegów ze Speedweek, powiedział, że jest pewien, że Redding będzie walczył o doskonałe mistrzostwa Superbike w 2024 roku: „Powiedzieliśmy mu, że to wspaniale, że jest z nami. Mocno wierzę, że w przyszłym roku zobaczymy zupełnie innego Scotta. Mówi, że czuje się komfortowo i zrelaksowany. U nas panuje rodzinna atmosfera i nie stwarzamy presji. To sprawia, że nasz sposób pracy różni się od innych zespołów. Nauczyłam się, że presja rodzi przeciwpresję, tylko konstruktywna współpraca przynosi rezultaty„.
Pierwsze podejście mistrza BSB 2019 z zespołem Bonovo Action było pozytywne, od razu wytworzyło się w nim dobre samopoczucie i to jest pozytywne. Zobaczymy, czy mniej „ciężka” atmosfera nowego garażu pomoże kierowcy wyrazić siebie lepiej niż w ostatnim sezonie SBK, który zakończył się za Gerloffem, który w swoim debiucie w BMW spisał się lepiej od niego pod względem punktów i rankingu.
Zdjęcie: WorldSBK