Toprak Razgatlioglu szybko przywrócił BMW do zwycięstwa w Mistrzostwach Świata Superbike. W drugiej rundzie w Barcelonie odniósł zwycięstwo w pierwszym wyścigu, po mistrzowsku zarządzając oponami i przechytrzając Nicolò Bulega na ostatnim okrążeniu. W pewnym momencie zawodnik Ducati zbudował taką przewagę, że myślał, że to już dla niego koniec, potem przydarzyła mu się awaria opony i Turek potrafił to wykorzystać i odnieść swój pierwszy w historii sukces w Katalonii. Nie należy zapominać, że zdobył także pole position, swoje pierwsze od czasu prowadzenia M 1000 RR.
Superbike Barcelona, Razgatlioglu cieszy się ze zwycięstwa
Oczywiście mistrz SBK 2021 jest entuzjastycznie nastawiony do swojego dzisiejszego wyczynu: „Jestem bardzo szczęśliwy i dziękuję mojemu zespołowi, który każdego dnia wykonuje niesamowitą pracę. W końcu zostaliśmy zwycięzcami wyścigu i dla mnie bardzo ważne jest, aby zwyciężyć na tym torze, ponieważ nigdy wcześniej tu nie wygrałem. To było marzenie i udało nam się je spełnić. To niesamowite. Ten w Katalonii to dla mnie bardzo trudny wyścig, myślę, że wygrana tutaj będzie trochę łatwiejsza do walki na innych torach. Ogólnie rzecz biorąc, jestem szczęśliwy„.
Razgatlioglu wyjaśnił swoją strategię wyścigu, która okazała się skuteczna: „Mój plan zakładał jazdę dość powoli po pierwszych dwóch okrążeniach. Potem już tylko czekałem na Bulega, inni pchali. Widziałem Sama Lowesa, który naciskał i zrozumiałem, że po 8-10 okrążeniach jego opony mocno spadną, a potem się rozbije. Kiedy Bulega mnie wyprzedził, pomyślałem, że pojadę za nim i po dwóch okrążeniach zdałem sobie sprawę, że naciskałem trochę za mocno. Przymknąłem trochę przepustnicę, żeby uratować tylne koło. Dla mnie to wystarczyło, znam ten tor i na ostatnich 5 okrążeniach opony bardzo się psują. Widziałem, że Iannone spadł trochę wcześniej, od razu go wyprzedziłem i na ostatnich 5-6 okrążeniach zobaczyłem, że Bulega też zaczęła spadać, więc zacząłem mocno naciskać, szczególnie podczas hamowania. Na ostatnim okrążeniu wyprzedziłem go, był bardzo wolny. Jestem bardzo szczęśliwy, nie spodziewałem się tego. Opracowałem dobrą strategię i zrobiliśmy to„.
Zwycięskie małżeństwo Toprak-BMW
Turecki kolarz przyznaje, że w pierwszej rundzie na Phillip Island poczuł większą presję: „W pierwszym wyścigu odczuwałem dużą presję, potem czułem się już normalnie. W Barcelonie tego nie zauważyłem, mimo że był tam Marcus Flasch z BMW i chcieliśmy mu coś pokazać. Zdobyliśmy pole position i zwycięstwo w pierwszym wyścigu. To był niesamowity dzień. Jutro mamy jeszcze dwa wyścigi i na nich się skupiam„.
W piątek Razgatlioglu zdawał się mieć nieco słabsze tempo od zawodników Ducati, w 3. treningu zrobił krok do przodu, co pomogło mu w wyścigu: „Nie zmieniliśmy niczego wielkiego, ale poczułem się trochę lepiej. Niezbyt duży krok. Podczas wyścigu czułem lepszą przyczepność niż wczoraj. Ducati zawsze było tutaj mocne, ale utrzymywałem dobre tempo i kiedy w końcu zobaczyłem Bulega, mocno naciskałem. Myślę, że jutro zawodnicy Ducati poprawią się, ale będziemy także pracować nad ulepszeniem motocykla. Wszyscy są teraz szczęśliwi i będą pracować jeszcze ciężej, to dobrze„.
Byli tacy, którzy zastanawiali się, dlaczego Toprak zdecydował się odejść z Yamahy i postawić na BMW, dzisiaj przyszła odpowiedź: „Nie muszę mówić słów – wyjaśnia – bo teraz każdy to widzi„. Teraz sceptycy mogą lepiej zrozumieć wybór dokonany w zeszłym roku, kiedy pewne wątpliwości były uzasadnione.
Zdjęcie: WorldSBK