Superbike, Lucio Pedercini „Będziemy tam, pominiemy Australię”

Listy zgłoszeń do Mistrzostw Świata Superbike 2024 zostały ogłoszone oficjalne, a TPR Team Pedercini Racing, historyczny zespół mający za sobą 30 lat międzynarodowych zawodów, jest nieobecny. Pedercini bierze udział w Mistrzostwach Świata Superbike od 1998 roku z mieszanym szczęściem. Koniec pewnej ery? Nie, zespół będzie tam regularnie, opuści tylko pierwszy wyścig w Australii, jak Lucio Perdercini wyjaśnia Corsedimoto.

„Na liście zgłoszeń znajdują się zespoły, które rywalizują w całych mistrzostwach, natomiast przegapimy pierwszy wyścig w Australii, który jest jednocześnie jedynym etapem pozaeuropejskim. Dlatego opuścimy Barcelonę. Celem jest zrobienie kroku dalej niż w zeszłym roku i wystawienie konkurencyjnego motocykla wspieranego przez Kawasaki. Jako kolarz będziemy podążać do przodu wraz z Isaakiem Vinalesem i postaramy się poprawić to, co zrobiliśmy w zeszłym roku. W tym okresie pracuję nad tym, aby wszystko przygotować i być gotowym na testy w styczniu. Zaangażowanie jest jak zawsze najwyższe i mamy nadzieję poczynić znaczne postępy”.

TPR Team Pedercini Racing zmieniał w przeszłości wielu kierowców, nawet w trakcie budowy. Fakt, że trwa on przez dwa kolejne lata z tym samym rokiem, jest z pewnością oznaką ciągłości i pewnej nowo odkrytej stabilności. Oczywiście, mając bardzo prywatne Kawasaki, trudno sobie wyobrazić, że może osiągnąć ważne wyniki lub że może nawet konkurować z najlepszymi prywatnymi zespołami. Prawdopodobnie utrzyma się na powierzchni tak, jak w 2023 roku, kiedy Isaac Vinales wyróżniał się zaangażowaniem, powagą i nadal był autorem przyzwoitych występów walcząc z innymi zawodnikami niższej rangi.

Zdjęcie zespołu Pedercini Racing

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?

Superbike, Lucio Pedercini „Będziemy tam, pominiemy Australię”

Listy zgłoszeń do Mistrzostw Świata Superbike 2024 zostały ogłoszone oficjalne, a TPR Team Pedercini Racing, historyczny zespół mający za sobą 30 lat międzynarodowych zawodów, jest nieobecny. Pedercini bierze udział w Mistrzostwach Świata Superbike od 1998 roku z mieszanym szczęściem. Koniec pewnej ery? Nie, zespół będzie tam regularnie, opuści tylko pierwszy wyścig w Australii, jak Lucio Perdercini wyjaśnia Corsedimoto.

„Na liście zgłoszeń znajdują się zespoły, które rywalizują w całych mistrzostwach, natomiast przegapimy pierwszy wyścig w Australii, który jest jednocześnie jedynym etapem pozaeuropejskim. Dlatego opuścimy Barcelonę. Celem jest zrobienie kroku dalej niż w zeszłym roku i wystawienie konkurencyjnego motocykla wspieranego przez Kawasaki. Jako kolarz będziemy podążać do przodu wraz z Isaakiem Vinalesem i postaramy się poprawić to, co zrobiliśmy w zeszłym roku. W tym okresie pracuję nad tym, aby wszystko przygotować i być gotowym na testy w styczniu. Zaangażowanie jest jak zawsze najwyższe i mamy nadzieję poczynić znaczne postępy”.

TPR Team Pedercini Racing zmieniał w przeszłości wielu kierowców, nawet w trakcie budowy. Fakt, że trwa on przez dwa kolejne lata z tym samym rokiem, jest z pewnością oznaką ciągłości i pewnej nowo odkrytej stabilności. Oczywiście, mając bardzo prywatne Kawasaki, trudno sobie wyobrazić, że może osiągnąć ważne wyniki lub że może nawet konkurować z najlepszymi prywatnymi zespołami. Prawdopodobnie utrzyma się na powierzchni tak, jak w 2023 roku, kiedy Isaac Vinales wyróżniał się zaangażowaniem, powagą i nadal był autorem przyzwoitych występów walcząc z innymi zawodnikami niższej rangi.

Zdjęcie zespołu Pedercini Racing

Dziękujemy, że przeczytałeś cały artykuł. Jak go oceniasz?