Pierwszy tricolor Superbike, którego zakończenie pozostawia gorzki posmak w ustach samego Lorenzo Zanettiego. Tak naprawdę to on jako pierwszy przeprasza za błąd, który był przyczyną kolizji pomiędzy nim a Michele Pirro (tutaj relacja z meczu). Zawodnik Barni Ducati nie jest jednak całkowicie cały: w Centrum Medycznym, gdzie przewieziono go na badania lewej nogi, wykryto złamanie kostki kości piszczelowej oraz uraz kończyn dolnych, zarówno miednicy, jak i nóg. jeszcze do ustalenia. Kostkę przejdzie operację w szpitalu w Modenie, na razie przebywa jeszcze w Centrum Medycznym.
Zanetti mistrzem z przytupem
„Nie tak chciałem zakończyć”. Tym samym Lorenzo Zanetti debiutuje jako nowy mistrz Włoch Superbike. „Michele i ja jesteśmy przeciwnikami, ale zawsze jesteśmy lojalni i wysportowani. Chciałem zakończyć taki wyścig inaczej, ale niestety popełniłem błąd. Przykro mi, że tak zakończyłem sezon, także dlatego, że miałem bardzo pozytywną passę, a ci, którzy mnie znają, wiedzą, jak biegam. Wiedziałem, że mogę powalczyć o zwycięstwo i starałem się.” Tytuł, który pojawił się wraz z jedynym zerem w sezonie. „Ja też chciałem dzisiaj wygrać” podkreślił Zanetti, powtarzając swoją taktykę wyścigową. „Ostatecznie jest to ostateczna suma, która spłaca całą pracę wykonaną wspólnie z zespołem. Byliśmy konsekwentni we wszystkich sytuacjach i wydarzeniach.”
„To jest również wariant niski”
Jak wyjaśnisz błąd? „Kliczyłem, że wyprzedzę Alessandro [Delbianco] i wyszedłem szybciej.” Krótko po katastrofie Zanetti-Pirro. „Miałem już w nim połowę motocykla, nie mogłem zrobić nic innego, jak tylko wcisnąć się bardzo wąsko i prawdopodobnie popełniłem mały błąd, hamując w tym miejscu. Może nawet udałoby mi się tam to sfotografować, będę musiał jeszcze raz przyjrzeć się zdjęciom, ale niestety niski wariant też taki jest. [Pirro] ono tam było, nie mogło się zdematerializować.” Delbianco, zwycięzca drugiego wyścigu, również zabrał głos w sprawie wypadku. „To był kontakt wyścigowy. Zanetti z pewnością wszedł arogancko, minął mnie, a następnie poszedł długo. Imola to skomplikowany tor, hamowanie nie jest łatwe, a on nie był pierwszym, który popełnił błąd. Ale to nie tak, że zrobił to celowo.”