Spokój ducha jest kluczem do sukcesu. Lorenzo Baldassarri nie błyszczał szczególnie w tym sezonie, ale nigdy nie stracił uśmiechu. Z GMT94 Yamaha czuje się świetnie, podobnie jak ze swoim nowym menadżerem Emilio Alzamorą. Francuski zespół nie wywiera na nim presji i pierwszy rok w Superbike przeżywa z wielkim spokojem. W oczekiwaniu na wyścig w Donington zespół pojechał trenować na torze Carole, 20 kilometrów od Paryża. Trasa jest dość krótka, około dwóch kilometrów, ale bardzo techniczna, idealna do treningu, ale nie tylko. Jest gospodarzem wyścigów francuskich mistrzostw Superbike.
Pogoda nie była najlepsza, ale Lorenzo Baldassarri konsekwentnie okrążył 59 sekund na Yamaha R1. Po testach Yamaha GMT94 zdecydowała się założyć opony Pirelli na kwalifikacje, aby spróbować ustanowić nowy rekord toru. Misja zakończona: Lorenzo Baldassarri zatrzymał zegar na 58″869. Poprzedni rekord należał do Julesa Cluzela – 58,946.
„Cieszę się, że pobiłem rekord – komentuje Lorenzo Baldassarri – było to trudne, ponieważ zaczęło padać kilka kropel deszczu. To był dobry trening na bardzo technicznym, krętym i fizycznym torze. Jestem szczęśliwy, to był dobry dzień”.
W tym tygodniu Lorenzo Baldassarri pojedzie do Donington na szóstą rundę Mistrzostw Świata Superbike, a jego celem jest powrót na szczyt. Do tej pory ma na swoim koncie siedem punktów w światowych rankingach, ale mogło być ich więcej: wielokrotnie zbliżał się do strefy punktowej, tracąc ją o włos.
Zdjęcie GMT94 na Facebooku
Co za bajka Marco Simoncelli! Ilustrowana historia „58” również w sprzedaży na Amazon Books
