Trudne warunki na Phillip Island, ale Jonathan Rea i tak miał większe trudności niż inni rywale podczas dzisiejszego treningu wolnego. Szesnasty ostatni raz, nieco ponad 1 cal za byłym kolegą z drużyny Alexem Lowesem. Dzisiejszy silny wiatr z pewnością nie pomógł mu w wykonaniu pracy niezbędnej do uzyskania odpowiedniego wyczucia jazdy na Yamasze R1, co przekonało go w pierwszych testach i co sprawiło mu pewne trudności w Australii. Jutro powinna być lepsza pogoda i sześciokrotny mistrz Superbike będzie musiał dobrze wykorzystać 3. PR, aby poprawić swoje wyniki.
Superbike Australia, Rea nie jest usatysfakcjonowany wolnymi treningami
Rea jest dość rozczarowany tym, jak minął pierwszy dzień na Phillip Island. Miał nadzieję, że będzie w znacznie lepszej sytuacji, ale zamiast tego ma problemy: „Bardzo trudny dzień i pogoda nam nie pomogła. Od rana mieliśmy pewne problemy, takie jak podczas testów, a chłopaki wciąż próbują zrozumieć, co to jest. Rowerem trudno się prowadzi, więc próbowaliśmy zmienić ustawienia, ale coś nie działa. Nie wyobrażałem sobie pierwszego dnia sezonu w ten sposób, ale znaleźliśmy się w takiej sytuacji i wierzę w zespół. Mam nadzieję, że znajdziemy źródło problemów i że w sobotę będziemy silniejsi„.
Zawodnik zespołu Pata Prometeon Yamaha nie wdawał się szczegółowo w aspekty, które ograniczają go w jeździe na R1: „Niektórych rzeczy nie mogę powiedzieć, czas się uspokoić i spróbować zrozumieć problemy. Mam nadzieję, że jutro będę wystarczająco szybki i będziemy mogli powalczyć o dobry wynik.”
Brak prognoz na wyścig 1
Oczywiście Jonny nie może powiedzieć, że po takim dniu jak dzisiejszy jego celem jest wejście na najwyższy stopień podium. Fakt, że odbywają się wyścigi od flagi do flagi, nie pozwala mu wierzyć, że może mieć ważną szansę: „Nie mogę myśleć o zwycięstwie, jestem teraz bardzo daleko. Najpierw muszę mieć dobre wyczucie motocykla, potem musimy wytrzymać pit stop i zobaczymy, gdzie będziemy jutro. Sobota będzie dla nas dniem zerowym, mam nadzieję, że znajdziemy właściwą ścieżkę na resztę sezonu„.
Fakt, że jego kolega z zespołu, Andrea Locatelli, spisał się dobrze, pokazuje, że Yamaha ma potencjał na Phillip Island. Zawodnik z Irlandii Północnej musi dobrze współpracować z zespołem, aby poprawić swoją konkurencyjność na australijskim torze.
Zdjęcie: Yamaha