Koszmarny start Jonathana Rei, który ukończył pierwszy wyścig na Phillip Island z fatalną 17. lokatą. Pomiędzy testami a darmowymi treningami było jasne, że Irlandczyk nie czuł się komfortowo na Yamasze R1, ale taki wynik był niewyobrażalny. Trudności, jakie dzisiaj napotykają, są naprawdę ogromne. Po jedenastym występie w Superpole, w pierwszej części wyścigu udało mu się utrzymać w czołowej dziesiątce, jednak po zmianie opon został daleko w tyle i nie był w stanie się zregenerować.
Superbike Phillip Island, rozczarowanie Rei
Jest oczywiste, że były kierowca Kawasaki jest bardzo zasmucony tym, jak potoczył się dzisiejszy dzień: „Sytuacja jest utrudniona, odkąd zgasły światła drogowe. Miałem kiepski start, ale dobrze pojechałem na zakręty 1 i 2. Miałem stałe tempo, walczyłem z Aegerterem i van der Markiem. Postanowiłem zatrzymać się przy pierwszej możliwej okazji, niestety mieliśmy mały problem w pit stopie co nie pozwoliło nam wrócić na właściwe tory. Straciłem dużo czasu i wyjechałem z Bautistą, byłem kilka okrążeń za nim pod względem tempa, ale w ciągu ostatnich czterech-pięciu okrążeń zacząłem popełniać pewne błędy i miałem trudności z wyprzedzeniem Rabata. Kiedy to zrobiłem, ustaliłem swoje kwestie i odnalazłem trochę rytmu, ale było to frustrujące„.
Rea ma nadzieję, że sytuacja poprawi się w niedzielę, podczas rozgrzewki zostaną przetestowane pewne zmiany w jego Yamasze R1, aby spróbować poczynić kroki do przodu: „Jutro spróbujemy wprowadzić pewne zmiany w ustawieniach, ponieważ nie jestem zadowolony z motocykla i jego zachowania. Nie mam zbyt dużej pewności siebie. Superbike jest bardzo konkurencyjny, potrzebujesz roweru, który działa i zapewnia komfort, aby móc mocno naciskać. W tej chwili czuję, że po prostu jeżdżę i zarządzam, to nawet nie wystarczy, aby pierwsza dziesiątka SBK znalazła się w trudnej sytuacji. Musimy zrobić krok na jutro. Szczerze mówiąc, jesteśmy już naprawdę zagubieni. Musimy spróbować rozwiązać problemy, które mamy. Kiedy motocykl idzie dobrze, jak w Jerez i Portimao, mogę latać. Mamy dobry potencjał, to tak, jakbyś surfował i czekał na odpowiednią falę, ona teraz nie nadchodzi, ale jestem pewien, że nadejdzie wkrótce„.
Problem z Yamahą R1 Jonny’ego
Sześciokrotny mistrz Superbike wyjaśnił, jakie jest główne ograniczenie, jakie napotyka w tej rundzie: „Największym problemem na Phillip Island są drgania z tyłu i wibracje na nierównościach. Wypróbowaliśmy prawie każde rozwiązanie, ale problemy nadal występują i nie mam pewności, aby naciskać„.
Andrea Locatelli, jego kolega z drużyny, zajął drugie miejsce i pokazał, że na rowerze Iwata można być konkurencyjnym w Australii. Rea i jego chłopcy nie rozumieli, dlaczego nie mógł tego zrobić: „Zawsze robię te same uwagi i nie możemy ich zrozumieć. Jesteśmy zdezorientowani i zagubieni. To frustrujące zarówno dla mnie, jak i dla zespołu, który daje z siebie wszystko. Pocieszenie jest takie, że Loka miał świetny wyścig, cieszę się z niego, ale przed nami dużo pracy, abym mógł wrócić do robienia tego, co umiem i odzyskać nadszarpniętą pewność siebie . Muszę uwierzyć w siebie, wiem, że przyjdą lepsze dni, nawet jeśli teraz trudno mi o tym myśleć. W Jerez motocykl spisał się świetnie i byłem na podium, w Portimao poszło gorzej i oscylowałem w okolicach czołowej piątki. Tutaj mamy głębokie gówno„.
Zdjęcie: Yamaha