Andrea Iannone udzielił świetnej odpowiedzi tym, którzy wątpili w jego powrót po czterech latach bez ścigania się. W pierwszej rundzie kalendarza Superbike na 2024 rok pokazał, że nadal jest szybki i konkurencyjny. W sobotę stanął na podium w wyścigu 1, natomiast dziś w wyścigu 2 zajął 4. miejsce po spadku z 1. na 14. miejsce z powodu problemu w wyścigu Superpole na 5 okrążeń przed końcem. Lewe pokrętło ześlizgnęło się, a w międzyczasie otworzyła się poduszka powietrzna skafandra, co skomplikowała sytuację, która uniemożliwiła mu uzyskanie znacznie lepszego wyniku.
Superbike Phillip Island, Iannone nie może się uśmiechać
Kierowca zespołu Go Eleven opuszcza Australię pełen pozytywnych emocji, choć dzisiaj nie wszystko poszło gładko: „Wiele się dzisiaj wydarzyło, ale weekend zakończyliśmy pozytywną energią i pozytywnymi uczuciami. W pierwszym wyścigu zajęliśmy trzecie miejsce, w wyścigu Superpole mieliśmy pecha, a w drugim wyścigu byłem naprawdę zadowolony z pierwszej opony. Uczucie było niesamowite, ale przy drugiej oponie straciłem wszystko. Nie wiem, może to przez temperaturę, uczucie się pogorszyło. Uważam jednak, że był to dobry początek„.
To, że nie osiągnął dzisiaj możliwie najlepszych wyników, nie frustruje go, nadal jest zadowolony z rywalizacji na pokładzie swojego Ducati Panigale V4 R: „Nie jestem sfrustrowany, ale kiedy możesz osiągnąć więcej, a nie możesz, to normalne, że nie jesteś do końca szczęśliwy. 70% z nich tak. Tak czy inaczej, był to niesamowity powrót. W dwóch głównych wyścigach zająłem trzecie i czwarte miejsce, nie mogę myśleć negatywnie. Musimy dalej naciskać i skupiać się na Barcelonie, może będzie lepiej„.
Maniak czeka na Barcelonę
Końcowy bilans pierwszego weekendu w WorldSBK jest dla Iannone absolutnie pozytywny: „Poszło świetnie. Dużo walczyłem i jest to trudne, ponieważ każdy zawodnik jest szybki. Kawasaki jest szybkie na prostych, BMW też jest szybkie, poziom jest bardzo wysoki. Świetnie się bawiłem, to był wyjątkowy weekend. Cieszę się ze wsparcia i energii, jakie otrzymałem. To najlepszy sposób na powrót, dziękuję wszystkim: Ducati, mojemu zespołowi, fanom, Mistrzostwom Świata Superbike…„
Kolejne zaplanowane wydarzenie to wydarzenie w Barcelonie (22-24 marca), które poprzedzi test, z którego Maniac będzie się starał maksymalnie wykorzystać: „Nigdy nie jeździłem po Katalonii na tym rowerze i tych oponach. Dla mnie wyjazd na nowy tor będzie nowym doświadczeniem. W teście postaramy się zebrać jak najwięcej informacji i dobrze przygotować się na weekend wyścigowy. Mam nadzieję, że będziemy szybcy i zawsze na dobrym poziomie„.
Zdjęcie: WorldSBK