Superbike: Axel Bassani, nowy świat Kawasaki „Teraz mówię tylko po angielsku”

Od niezależnego kierowcy zespołu do oficjalnego zespołu. Axel Bassani zmienił jednak także motocykl i personel techniczny, a różnice są z pewnością znaczące. Musi poznać Kawasaki ZX-10RR, obok niego ma całą załogę, wcześniej swojego nowego kolegi z drużyny Alexa Lowesa, z Marcelem Duinkerem na czele. Pogoda w Jerez nie pomogła, ale Bassani i tak strzelił gola w pierwszym meczu, co jest dla niego bardzo ekscytującym wyzwaniem.

Superbike 2024, pierwszy (pół) dzień testów

Pierwszy kontakt

„Motocykl ma dwa koła, ale to nie to samo” Axel Bassani zadebiutował pod koniec pierwszego dnia na andaluzyjskim torze. „Pracowałem nad przystosowaniem się do nowej pozycji jazdy, ale przejechaliśmy tylko 25 okrążeń. Mam nadzieję, że jutro zrobię trochę więcej.” Pierwszą kwestią jest znalezienie dobrego wyczucia w Kawasaki, a resztą zajmiemy się krok po kroku. Musi także zrozumieć się z nowym szefem załogi: „Marcel [Duinker] dał mi swobodę robienia tego, co czuję. To wspaniała osoba, spokojna, dla mnie to przyjemność mieć przy sobie kogoś takiego jak on. Ale zmień język: „W ostatnich latach w garażu zawsze rozmawiałem po włosku. Teraz będę musiał mówić tylko po angielsku, to także nowa przygoda.” Jednak jego telemetrysta Danilo Casonato, podobnie jak on, pochodzi z Veneto. „Ja też mam tu kawałek domu” Bassani zażartował.

test-axela-bassani-kawasaki-superbike-1
Axel Bassani w akcji na ZX-10RR. Foto: KRT WorldSBK

Bassani bez pośpiechu: „Musimy znaleźć miejsce spotkania”

Jakie były pierwsze oczekiwania? „Żadnego. Chciałem tylko zobaczyć, jak to jest i mieć pewien pomysł, więc zacząłem powoli. Również dlatego, że przejście z V4 na rzędową 4 to duża różnica, ale nawet biorąc pod uwagę, że tor nie jest idealny, dobrze czułem się na motocyklu.” Pierwsze wrażenia są zatem pozytywne, coraz lepsze samopoczucie i już znalezienie pewnych aspektów do naprawienia, oprócz stylu jazdy, który nieuchronnie wymaga zmiany. „Ale mamy nadzieję strzelać więcej, musimy pracować. Nie muszę biec za motocyklem, ale motocykl i zespół też nie muszą za mną biec: musimy znaleźć miejsce spotkania.

Axel Bassani, debiut jako oficjalny kierowca

Od niezależnego zespołu Motocorsa po zespół fabryczny Kawasaki. To był pierwszy dzień Axela Bassaniego w roli oficjalnego kolarza, co również jest znaczącą zmianą. Jak to wyglądało dla kolarza z Feltre? „Piękne, inne. Mnóstwo wywiadów i filmów, których zwykle nie muszę robić, ale to część gry i przyzwyczaję się do tego. Atmosfera w garażu jest już optymalna, na poziomie bardziej „technicznym” zaangażowanie wyraźnie wzrasta w porównaniu do „kierowcy satelity”. „W porównaniu z przeszłością przeprowadzimy znacznie więcej dni testów, nie spieszymy się. Ważne jest, aby przyjechać jak najlepiej przygotowany na pierwszy wyścig w Australii, od tego zaczynamy.” podsumował Bassani.

Zdjęcie: WorldSBK