Wyścigi World Superbike 2024 wystartują na Phillip Island w weekend 23–25 lutego, ale na początku przyszłego tygodnia odbędą się testy w Australii, które uległy już pewnym zmianom. Z tego, co przekazała Dorna, początkowe plany pokrzyżowało niespodziewane wydarzenie logistyczne: w poniedziałek 19-go pojedzie tylko Supersport, a we wtorek 20-go tylko SBK. Jeden dzień pracy na kategorię, zamiast pierwotnie planowanych dwóch.
Test Superbike w Australii: wątpliwości we wtorek
Denis Sacchetti, menadżer zespołu Go Eleven, dał nam znać, że nadal ma wątpliwości co do planowanego programu testów na Phillip Island: „Nie jesteśmy pewni, czy będziemy kręcić we wtorek. Rozmawiałem z pracownikami Pirelli i problem wynika z opóźnienia w transporcie morskim, biorąc pod uwagę, że w środku znajduje się kontener z oponami i sprzętem. Wyglądało na to, że statek miał przybyć, więc wysłali drogą lotniczą tylko opony Supersport, ale tak naprawdę się opóźniało. Wszystko powinno dotrzeć w poniedziałek, a następnie w nocy powinniśmy być w stanie przygotować wszystko do zdjęć we wtorek. Oczywiście kręcenie tylko przez jeden dzień różni się od kręcenia przez dwa dni, masz mniej czasu na wszystko. Zobaczymy jak to będzie, u wszystkich tak będzie i nikt nie będzie na plusie„.
Bo to duży problem
Pierwotny program testów obejmował osiem godzin testów w każdej z dwóch kategorii, rozłożonych na dwa dni: poniedziałek 19 lutego i wtorek 20 lutego. Nowe terminy, ogłoszone w czwartek 15 lutego, obejmują ośmiogodzinną sesję w poniedziałek dla kategorii kadetów i kolejną o takim samym czasie trwania dla klasy Superbike następnego dnia. Phillip Island to niezwykle wymagający tor dla jeźdźców i podzespołów mechanicznych. Pozostanie na torze przez tak długi czas jest mało prawdopodobne, więc dostępny czas zostanie znacznie skrócony. Nie wspominając już o tym, że testy przeprowadza się w celu eksperymentowania z konstrukcjami i komponentami, więc podwójny dzień umożliwiłby głębszą interwencję w pojazdach. Już za jeden dzień odbędzie się wyścig z czasem.
Liczby się nie sumują
Jak wyjaśnił nam Gregorio Lavilla, dyrektor wykonawczy WorldSBK, wysłano dwa statki z całym niezbędnym materiałem. Ponieważ jeden z nich miał przyjechać późno, zdecydowano się przewieźć drogą powietrzną opony Supersport wraz z innym wyposażeniem. Jednak opóźnienie nastąpiło również w przypadku głównego statku, w wyniku czego zmieniono harmonogram testów. Sacchetti nie jest jeszcze pewien, czy Superbike będzie mógł wystartować we wtorek, wszystko będzie zależeć od tego, kiedy łódź przybędzie. Jeśli dotrze do Australii na czas, wówczas będzie można regularnie pracować w zaplanowanym dniu.
Zdjęcie: WorldSBK