Superbike, Alvaro Bautista gotowy na powrót do MotoGP: „Nie chcę wszystkiego zepsuć”

Rok 2023 Alvaro Bautisty nie zakończył się rundą Superbike w Jerez i kolejnymi testami w Andaluzji. Tak naprawdę w przyszłym tygodniu będzie brał udział w MotoGP podczas Grand Prix Malezji. Ostatni raz startował w najwyższej klasie w 2018 roku, więc bardzo ciekawie będzie zobaczyć go ponownie przy pracy z prototypem. Testy przeprowadzone w Misano z Ducati Desmosedici GP23 wypadły dobrze, dlatego pomyśleliśmy o dzikiej karcie.

Superbike, Bautista w MotoGP bez oczekiwań

Słusznie Bautista nie chce nakładać na siebie żadnej presji w związku z powrotem do MotoGP: „Sepang jest dla mnie bonusem. Mam nadzieję, że będę miał dobre wyczucie motocykla, będę dobrze pracował w weekend i będę się dobrze bawić. Nie mam żadnych oczekiwań co do wyników, pojadę tam, aby dać z siebie wszystko. Chcę cieszyć się torem, który jest piękny„.

Dwukrotny mistrz Superbike jedzie do Sepang w szczególnym momencie mistrzostw MotoGP, gdzie o tytuł walczy Bagnaia-Martin. Jeśli okaże się bardzo silny, może także powalczyć z najlepszą grupą: „Podpisałbym się teraz – Przyznaje – ale to mnie nie martwi. Poziom jest bardzo wysoki i nie wiem, czy znajdę się tam w takiej sytuacji. Najważniejsze to nie robić bałaganu. Jeśli uda mi się wygrać oba wyścigi, to wygram (śmiech, red.). Zobaczmy co się stanie. To z pewnością będzie dobry GP, ponieważ rywalizują o mistrzostwo świata. Cieszę się, że mogę być obecny w ten weekend„.

Byłoby zaskoczeniem, gdyby Alvaro sprawdził się na poziomie czołówki zawodników w klasie premium, do czego brakowało mu od kilku lat, a która w międzyczasie bardzo się zmieniła. W każdym razie jedzie tam bez jakiejkolwiek presji i jest to nagroda, którą dał mu Ducati za zwycięstwo w SBK. Nie musi niczego udowadniać, chociaż to normalne, że chce dobrze sobie radzić. Zobaczymy jak pójdzie, nie będzie to trwało długo.

Zdjęcie: Ducati