Po wyczynach w Australii, które doprowadziły go do zwycięstwa w dwóch seriach i objęcia pozycji lidera klasyfikacji generalnej, Alexowi Lowesowi wcale nie strzeliło do głowy. Świadomy specyfiki weekendu na Phillip Island i konieczności ciężkiej pracy, aby w dalszym ciągu osiągać ważne wyniki, podszedł do testów w Katalonii z wielką chęcią zaangażowania się w dalsze udoskonalanie Ninja ZX-10RR. Tor w Barcelonie znany jest z częstego zużywania się opon i słabej przyczepności, co było przyczyną cierpień Kawasaki w przeszłości.
Superbike, przetestuj Catalunya: l’analisi di Lowes
Brytyjski kolarz miał wypadek pierwszego dnia i dwa kolejne drugiego dnia, na szczęście bez żadnych fizycznych konsekwencji. Zakończył test dziewiątym najszybszym czasem i kilkoma ważnymi wskazaniami: „To było wyzwanie – powiedział pod koniec drugiego dnia – Dużo pracowałem. Przeprowadziłem symulację wyścigu, starając się zachować opony, zwłaszcza przód. Ten tor ma niewielką przyczepność i jest szczególnie krytyczny dla przedniej opony. Na pewno jestem zadowolony z mojej stałej tempa wyścigowego znacznie lepiej niż w zeszłym roku w podobnych warunkach. Robimy postępy, ale inni też. Jestem jednak szczęśliwy, kroki, które zrobiliśmy na rowerze, są dobre„.
Lowes uważa, że jego sytuacja jest lepsza w porównaniu z rokiem 2023, widzi rosnące Kawasaki i uważa, że dzięki niemu może być konkurencyjny zarówno w rundzie w Katalonii, jak i gdziekolwiek indziej: „Moje tempo wydaje się dobre – dodaje – chociaż nie dowiemy się tego, dopóki tu nie wrócimy. Było naprawdę fajnie, bo w Australii był nowy asfalt z dużą przyczepnością, a tutaj jest jeden z torów, który ma mniej. Ważne jest, aby się tutaj ścigać i zorientować się, co czuliśmy zimą, zwłaszcza że otoczenie jest inne niż w zeszłym roku. Jestem teraz o wiele szczęśliwszy, bo wiem, że to działa i jesteśmy zdecydowanie lepiej przygotowani. Przed testem nie wiedziałem, czego się spodziewać, teraz jestem szczęśliwy„.
Najwyraźniej kolejne wyścigi pokażą nam, czy Ninja rzeczywiście może mieć coś do powiedzenia w sezonie Superbike 2024. Dobrym sprawdzianem będzie weekend w Barcelonie. Upadki nie martwią Alexa, który będzie musiał uważać, aby nie popełnić błędów z przeszłości, gdy nadejdzie czas na poważne podejście: „Z przodu doszło do kilku drobnych awarii. To była moja wina, próbowaliśmy pewnych rzeczy w rowerze pod względem elektroniki i być może ustawienia, które mieliśmy, nie działały„. Pozostaje tylko poczekać do przyszłego weekendu, aby zobaczyć, na jakim poziomie będzie zespół Kawasaki Racing.
Zdjęcie: Wyścigi Kawasaki