Ma rosyjskie nazwisko, ponad dwadzieścia lat mieszkał w Botswanie, jest motocyklowym bohaterem Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale jest bardzo Włochem. Saska Totaro nowym zawodnikiem Team Motozoo ME Air Racing w mistrzostwach Emirates (przeczytaj tutaj). Jej historia jest bardzo ciekawa i zasługuje na poznanie.
„Moje początki to prawdziwa sałatka kulturowa – Saska Totaro mówi Corsedimoto – Mój ojciec pochodzi z Salento, a moja matka z Pizy, więc moje korzenie są dobrze zakorzenione we włoskiej ziemi. Jednak od ponad dwudziestu lat mieszkam w południowej części Afryki, w malowniczej Botswanie, co dało mi wyjątkowe doświadczenie i wzbogaciło moje zaplecze kulturowe. Mógłbym powiedzieć, że jestem w połowie Południowoafrykaninem”.
Saska Totaro, masz bardzo szczególne imię.
„Saska jest pochodzenia rosyjskiego i jest pochodną Aleksandra. Mój ojciec, prawdziwy fan nietypowych imion, postanowił nadać mi i moim siostrom obce imiona, aby wszystko było bardziej oryginalne.”
Z Pizy do Botswany: pierwszy wyścig na pustyni Kalahari
„Odkąd byłem mały, miałem niepohamowaną pasję do motocykli. Do dziś pamiętam chwile spędzone z mamą w ogrodach w Pizie, gdzie stały hulajnogi dla dzieci: bardzo chciałam jeździć na motocyklach. Jednak moje pierwsze prawdziwe doświadczenia z wyścigami odbyły się na pustyni Kalahari w Botswanie. Mieszkając w stolicy Gaborone, po szkole miałam okazję zwiedzać afrykański busz na motocyklach. Moim pierwszym wyścigiem był emocjonujący test wytrzymałościowy zorganizowany tuż obok, który później stał się znany jako Kalahari 1000. Nigdy nie zapomnę emocji związanych z tym wyścigiem, nawet jeśli skończyło się na tym, że poczułem kilka cierni w kostkach!„.
Przeprowadzka do Zjednoczonych Emiratów Arabskich
„Przeniosłem się do Emiratów w 2016 roku, napędzany moją pasją do motocykli i możliwościami pracy, jakie oferuje dealer Wheels Of Arabia, który reprezentuje prestiżowe marki, takie jak MV Agusta i Ducati. Niedługo po przyjeździe trafiłem na tor Dubai Autodrome, bytując na nim wytrwale od 2017 roku. Zauważyłem, że dla chcących spróbować swoich sił na torze potrzebna jest wiedza i przygotowanie. Postanowiłem więc dobrze wykorzystać moje doświadczenie i pomóc entuzjastom w pełni cieszyć się wrażeniami z wyścigów. ”
Sukcesy na torze
„Uwielbiam zarówno motocross, jak i wyścigi torowe, ale w Emiratach znalazłem idealne środowisko do wyścigów torowych. Bliskość toru i możliwości, jakie daje współpraca z MV Agusta i Ducati ułatwiły mi dostęp do wyścigów torowych. Wolałem zacząć od wyścigów na torze i może pewnego dnia będę mógł także wybrać się na Dakar, który z pewnością jest fascynujący, ale wymaga specjalnego przygotowania fizycznego”.

Saska Totaro, pierwszego podium nie zapomina się nigdy.
„W mojej karierze jest wiele niezapomnianych momentów. Jednym z najbardziej znaczących był mój debiut jako oficjalny zawodnik na prawdziwym superbike’u w 2002 roku. Do dziś pamiętam uczucie adrenaliny, gdy pokonywałem tor u boku dziecka tamtych czasów: Niccolò Canepy, dzisiejszego wielokrotnego mistrza. Kolejny moment utkwił mi w pamięci, kiedy stanąłem na podium rundy finałowej w Bahrajnie: był to punkt zwrotny w mojej karierze, pokazał mi, że mogę konkurować z najlepszymi. Od tego czasu ani razu nie schodziłem z podium, zdobywając trzy tytuły mistrzowskie!”.
Podziw dla Bena Bostroma, a zwłaszcza dla Troya Baylissa
„Inspirują mnie wielcy mistrzowie motocrossu z przeszłości, tacy jak Ricky Johnson i Jean-Michel Bayle, za którymi jako młody człowiek podążałem w mistrzostwach Ameryki w supercrossie jego wspaniałą dwusuwową Hondą o pojemności 250 cm3. Naprawdę podziwiałem Bena Bostroma z Ducati w mistrzostwach World Superbike: doprowadzał mnie do szału swoim niepowtarzalnym stylem i prowadzeniem motocykla, który machał ogonem. Jednak moim bohaterem jest Troy Bayliss, ponieważ był prawdziwym zwierzęciem wyścigowym. Miałem też szczęście go spotkać i kilkakrotnie występować w jego imieniu jako tłumacz. To wspaniały mistrz, bardzo skromny i prosty, ale z imponującą techniką jazdy! Oczywiście nie możemy zapomnieć o włoskich zawodnikach, takich jak Valentino Rossi, Max Biaggi i wielu innych, którzy pozostawili niezatarty ślad w historii motocykli.
Jazda na motocyklu: miłość, pasja, zabawa i wolność
„Jazda na motocyklu stanowi dla mnie idealne połączenie zabawy i miłości do sportu. To pasja, która budziła we mnie marzenia od najmłodszych lat i która nadal karmi moją duszę, przynosząc radość i zabawę za każdym razem, gdy siedzę w siodle. To dzięki tej pasji miałem okazję rozwijać się, odkrywać i poznawać fascynujący świat silników, pełen adrenaliny i kreatywności. Za każdym razem, gdy wyruszam na motocykl, mogę wyrazić siebie i w pełni doświadczyć emocji i sztuki tego niezwykłego sportu. Jazda na motocyklu to sztuka, wyraz wolności i pasji, która wciąż sprawia, że tysiące fanów na całym świecie marzą i są szczęśliwi.”
Dubaj: inkluzywne i tętniące życiem środowisko dla miłośników dwóch kółek
„W Dubaju, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, motocykle przeżywają szybki rozwój, atrakcyjny zarówno ze względu na pozycję Dubaju jako węzła komunikacyjnego na Bliskim Wschodzie, jak i rosnące możliwości, jakie oferuje ten region. Kosmopolityczna atmosfera Dubaju, w której żyją ludzie z całego świata, pomaga stworzyć integracyjne i tętniące życiem środowisko dla miłośników dwóch kółek.

