Salvadori nie do zatrzymania: teraz wyrusza na ulice Hengelo w Ducati SBK

Luca Salvadori naprawdę pracuje w tym roku po godzinach. Mając wystarczająco dużo czasu, aby uczcić swoje wspaniałe występy w Deruta-Castelleone zwycięstwem w klasie w sobotę, klasyfikacji generalnej w niedzielę i ustanowieniem rekordu, natychmiast wyjechał do Holandii. W najbliższy weekend zadebiutuje w IRRC, Międzynarodowych Mistrzostwach w Wyścigach Drogowych w Hengelo. Luca Salvadori musiał jechać na V4S, tak jak w CIVS, ale zgodnie z przepisami podobnymi do SBK, dozwolona jest tylko 1000-tka. Najszybszą rzeczą jest skorzystanie z Superbike’a i to właśnie zrobi. W Hengelo nie ma darmowych treningów: 2 kwalifikacje i wyścig. Oczywiście mediolański kierowca nie zna trasy i na miejscu będą obecni specjaliści od danej kategorii. Nie będzie to łatwe, ale dla Salvadoriego nie ma rzeczy niemożliwych, co pokazał w ubiegły weekend w drużynie Broncos Ducati.

Luca to wciąż nowicjusz w wyścigach szosowych, ale ma wszystko, aby zostać jednym z głównych bohaterów: ma talent, odwagę i niezwykły entuzjazm.

„W zeszłym roku w Volterze od razu poczułem się dobrze na trasie – powiedział za Derutą-Castelleone dla CorsedimotoTV – wspinaczka mnie zachwyciła i dla mnie to początek podróży. Teraz spotkanie w Hengelo. Deruta była idealnym starterem. Było cudownie, świetnie się czuję na Ducatone, doskonale wiem jak działa elektronika i jak należy ją prowadzić. Myślę, że to udowodniłem”.

Znakomity debiut Deruty dobrze wróży na nadchodzące wydarzenia.

W wyścigach wszystko może się zdarzyć, szczególnie na ulicy. Trzeba działać krok po kroku, być może zaczynając na początku trochę mniej agresywnie, unikając nieco bezużytecznych rytmów, ale kiedy flow się zamyka, jest trochę tak. Muszę się jeszcze uczyć, ale jesteśmy na dobrej drodze.”

Obejrzyj cały wywiad z Lucą Salvadorim i zdjęcia Deruty-Castelleone w CorsedimotoTV.