Na kilka tygodni przed pierwszym weekendem wyścigowym sezonu 2024 ponownie uruchamiają się silniki Włoskich Mistrzostw Prędkości. Dziś na torze Misano World Circuit Marco Simoncelli odbył się pierwszy dzień oficjalnych testów Dunlop CIV, w których wzięło udział ponad 100 zawodników. Biorąc pod uwagę całkowite dostępne 80 minut podzielone na 3 sesje dla każdej kategorii, celem było maksymalne wykorzystanie dostępnego czasu. Był to jednak dzień przejściowy ze względu na złą pogodę, która skutecznie ograniczyła pracę zespołów do samego rana, jednocześnie pozwalając na wydanie pierwszych ciekawych werdyktów. Nieuchronnie uwagę przykuły osoby z najwyższej klasy Superbike.
Michele Pirro na szczycie, zanim pomyślał o MotoGP
Michele Pirro był niekwestionowanym bohaterem dnia, prowadząc Panigale V4 R z zespołu Barni Spark Racing Team na szczyt z czasem 1:36”080. Wracając do swojego zwykłego numeru 51, kierowca testowy Ducati wyprzedził Lucę Bernardiego o 3 dziesiąte sekundy w Nuova M2 Racing Aprilia, przez wielu wskazywanym jako jego główny konkurent. Wspaniała wycieczka na drugi występ w sezonie w konfiguracji CIV Superbike, mimo że wielokrotny mistrz Włoch nie będzie jutro na torze, ponieważ od środy brał udział w testach MotoGP w Jerez de la Frontera. To ważny powód, aby w przeciwieństwie do wielu innych wybrać się na kilka przejażdżek po mokrej nawierzchni…
Honda i Yamaha gonią
To, że CIV Superbike 2024 może zarezerwować dwukierunkową bitwę pomiędzy Michele Pirro i Lucą Bernardim, potwierdza drugi wynik Samuele Cavalieri, trzeci z drugim RSV4 Nuova M2 Racing. Nawet jeśli w takich okolicznościach obowiązuje typowa mantra „to tylko testy”. Wicemistrzem kategorii 2020 wyprzedzili Lucę Vitali (Scuderia Improve Honda) i Alessandro Delbianco. Jeśli mowa o DMR Racing, nowej strukturze referencyjnej Yamaha Motor Italia, Riccardo Russo nie bierze udziału w oficjalnych testach z powodu niewielkiej kontuzji obojczyka, której doznał kilka tygodni temu w Vallelunga.
Rekordzista Andrei Mantovani w Supersport
Ponieważ po południu intensywność deszczu stopniowo wzrastała, prawie wszyscy oczekiwani bohaterowie CIV woleli pozostać z założonymi rękami w boksach, czekając na dobre wieści dotyczące jutra. Tak jest w przypadku Andrei Mantovani (Mesaroli Racing Ducati), lidera w klasie Supersport przed Marco Bussolotti (który odszedł z SGM Tecnic Ducati po długotrwałej współpracy z Axon Seven Team Yamaha) i Niccolò Castellini (Extreme Racing Service MV Agusta) z topowym -3 zamknięte w zaledwie kilku dziesiątych.
Matteo Gabarrini otwiera nową erę PreMoto3
Wielką ciekawość wzbudziła odnowiona wersja PreMoto3. Jak powszechnie wiadomo, począwszy od tego sezonu we włoskiej klasie podstawowej wszyscy uczestnicy będą mieli te same Hondy NSF250R, które są już używane w różnych konkursach „Talent Cup”. Zmiana, na której najwyraźniej skorzystał jego syn Matteo Gabarrini (Pasini Racing Team), nowo nabyta Akademia Jeźdźców VR46, był w stanie zyskać nawet sekundę od najbliższych prześladowców. O ile w Supersport 300 najlepszy występ osiągnął Emanuele Cazzaniga z Racestar Yamaha (oczekuje się, że wystartuje w ten weekend na etapie światowej serii w Barcelonie), o tyle w Moto3 wyczekiwany Marcos Ruda (spadkobierca mistrza 2023 Vicente Pereza Selfy w GP Project 2WP) nieznacznie wyprzedził Elię Bartolini (Lucky Racing Team), choć został spowolniony przez mały problem techniczny.
Źródło zdjęcia: Dani Guazzetti