Spotkanie w Motegi, 14. runda sezonu MotoGP, a KTM nie wyjaśniło jeszcze swojej sytuacji. W szczególności o tym, co stanie się z Pedro Acostą, uzbrojonym na potrzeby przejścia z Moto2 do najwyższej klasy, ale znajdującym się pośrodku motka, które obecnie wydaje się bardzo trudne do rozplątania. Tak naprawdę oficjalnie potwierdzony jest tylko Brad Binder, a Pol Espargaro, Jack Miller, Augusto Fernandez i Acosta nie są już pewni swojej przyszłości. Rowery są zawsze trzy, w 2024 roku do KTM nie będzie żadnych dodatków, więc co robić? A od najwyższego kierownictwa austriackiej marki wciąż nie ma żadnych wieści…
Acosta przyznaje, że ma wątpliwości
„Nadal muszę zrozumieć, gdzie będę się ścigał. To wszystko teoria, nie mamy żadnych wiadomości.” Pedro Acosta przyznał się do motogp.com pod koniec pierwszego dnia wyścigu w Motegi. Już jest to zmiana w porównaniu do pokazywanej do niedawna pewności co do jego przyszłości. KTM nadal nie jest w stanie wyjaśnić kwestii czterech zawodników na trzech rowerach. „Kto wie, może zostanę w Moto2 na kolejny rok” dodał Acosta. Nie jest to jego ulubiony pomysł z perspektywą 2024 roku, nie ukrywa tego i chciałby przeskoczyć do MotoGP. „To byłby właściwy krok, ale musimy też być realistami” ogłosił lidera Moto2. Jednak KTM Ajo ogłosiło już oficjalny skład na przyszły sezon! „Wiem, nie mam nic do powiedzenia” – brzmi komentarz z formalnym uśmiechem i wzruszeniem ramion. Ale kiedy tak naprawdę dowiemy się czegoś? „Nie wiem, może w Walencji! Powiedzmy, że pod koniec sezonu.” Acosta próbuje bagatelizować sytuację, ale nie jest to szczególnie optymistyczna sytuacja.
Skup się na teraźniejszości
Tymczasem pozostaje mu jedynie skupić się na sezonie w klasie pośredniej, co daje mu dużo większą satysfakcję. W rzeczywistości lider Moto2 ma 39 punktów przewagi nad swoim najbliższym prześladowcą. Nie jest to matematycznie pocieszająca przewaga, ale Acosta ma spójność wyników, która czyni go zawodnikiem odniesienia w tej kategorii, a także zawodnikiem, którego coraz trudniej pokonać. Pierwszy dzień na torze Motegi był również znakomity: Pedro Acosta ustępuje jedynie Somkiatowi Chantrze, a jego bezpośredni przeciwnik Tony Arbolino nie dostał się nawet do tymczasowej drugiej sesji. GP, który zaczął jak poprzednie, bez przesady, ale w zwykłym tempie, z bardzo jasnymi celami. Po raz kolejny czekam na wyjaśnienia dotyczące jego przyszłości.
Zdjęcie: Valter Magatti