To miał być GP zemsty, ale zamiast tego pierwszy wyścig w Trentino nie sprzyjał powrocie Andrei Adamo do Mistrzostw Świata. Na torze Pietramurata aktualny mistrz popełnił błąd natychmiast po wykonaniu zaciętego manewru wyprzedzania przeciwko koledze z drużyny Sachy Coenenowi. Trzecie miejsce mogło być odskocznią do drugiego i decydującego wyzwania dnia, ale zamiast tego Adamo stracił kontrolę nad KTMem, opierając się na lewej krawędzi toru. Nie upadł, ale w czasie, jaki potrzebował na powrót na motocykl, stracił kilka pozycji, aż do dziewiątej. W finale zdobył jeszcze dwa punkty i zajął siódme miejsce. Mocny cios dla aspiracji mistrzowskich świata 20-letniego Sycylijczyka. Druga i decydująca seria rozpocznie się o 16:00 i będzie transmitowana na żywo w Eurosport2, a transmisja na żywo na RaiPlay i MXGP-tv.com.
Kay de Wolf nie jest chora
Andrea Adamo skomplikował popołudnie niezbyt wyjątkowym startem, podczas gdy jego bezpośredni rywale nabrali rozpędu na torze, który mocno karze tych, którzy zostają z tyłu na pierwszym zakręcie. Kay de Wolf (Husqvarna) bardzo szybko pozbył się Sachy Coenena, który spowodował dziurę i wystartował. Holender przybył do Trentino z trzema zwycięstwami w GP w tylu wyjazdach i ma zamiar na tym nie poprzestać. Andrea Adamo zaczął nadawać tempo z piątego miejsca, bardzo blisko Thierry’ego Benistanta, który również był bardzo agresywny w stosunku do Sachy Coenena. Francuzowi udało się wyprzedzić, Adamo pozostał jednak opanowany. Gdy sprawa została wyjaśniona, popełnił błąd. Sam Coenen uległ wypadkowi i wycofał się z wyścigu, oddając trzecie miejsce Liamowi Evertsowi.
Zdjęcie: Instagram