MotoGP, zwycięski ruch w wyścigu sprinterskim: Dorna nie cofnie się

Dla MotoGP jest to okres zmian, w którym Dorna Sports, FIM i IRTA starają się zwiększyć oglądalność mistrzostw. Najważniejszą wiadomością na rok 2023 było wprowadzenie wyścigu sprintu, wyścigu z okrążeniami skróconymi o połowę w porównaniu z niedzielnym, w którym punkty zdobywa 9 najlepszych zawodników. Odbywa się w sobotnie popołudnie każdej Grand Prix, pozycja startowa jest ustalana na podstawie porannych kwalifikacji i pozostaje taka sama również w przypadku długiego wyścigu. Format, który wywołał wiele dyskusji i wzbudził skargi wśród kierowców. Jednak dane mówią, że to zadziałało, a dodanie ciepła wzbudziło większe zainteresowanie lekarzy pierwszego kontaktu.

MotoGP, Carlos Ezpeleta w wyścigu sprinterskim

Dorna Sports jest zadowolona z przebiegu sezonu 2023. Carlos Ezpeleta opowiadał o tym swoim kolegom ze Speedweeka: „To był dla nas fantastyczny sezon, pełen dużych zmian w formacie i integracji nowych osób z naszą organizacją. Jesteśmy naprawdę szczęśliwi. Liczby są jasne, mieliśmy największą oglądalność w sezonie, przy zauważalnym wzroście w porównaniu do 2022 roku. Nie będziemy niczego zmieniać na przyszły rok, bo wszystko działa„.

Format weekendowy również został dostosowany w trakcie sezonu i dopiero druga sesja treningowa została uznana za decydującą o bezpośrednim dostępie do drugiej części kwalifikacji. Mądra decyzja, która pozwoliła zespołom i kolarzom wykorzystać pierwszy trening do pracy na motocyklu bez obawy o uzyskanie czasu w pierwszej 10. Z pewnością ściganie się w większej liczbie wyścigów wiąże się również z większym ryzykiem, a co za tym idzie, większą liczbą kontuzji. To cena, jaką płacisz za więcej rozrywki w weekendy.

Dorna przekonana do obecnego formatu

Mistrzostwa MotoGP w 2024 roku będą obejmować 22 Grand Prix, dlatego zobaczymy 44 starty. Są kierowcy, którzy uważają tę liczbę za wygórowaną i być może poświęciliby kilka wyścigów sprinterskich. Jednak w Dorna Sports nie oczekuje się takich zmian. Ezpeleta jako dyrektor sportowy wyraził się bardzo jasno: „Zawsze istnieje miara tego, czego jest za dużo. Czterdzieści lat temu rozegranie 18 wyścigów byłoby zbyt wielkim wysiłkiem. Dużo rozmawiamy z kierowcami, którzy mają mocny głos w mistrzostwach. Zasugerowaliśmy także wiele rzeczy, na przykład zwiększenie odległości na starcie, aby zmniejszyć ryzyko na starcie, ale woleli zostawić wszystko tak, jak jest. Ponadto należy wziąć pod uwagę, że różnice między rowerami są mniejsze niż w przeszłości. Jest zbyt wcześnie, aby mieć pełny obraz tego formatu, będziemy nadal rozmawiać o tym z zawodnikami„.

Przy podejmowaniu decyzji o wprowadzeniu wyścigów sprinterskich nie wzięto pod uwagę opinii kierowców, więc stwierdzenie, że mają coś do powiedzenia, jest przesadą. To nie przypadek, że mówi się o możliwości zjednoczenia się w swego rodzaju związek, który służyłby dalszemu dochodzeniu ich praw. Pozytywne jest jednak to, że istnieje otwartość na dialog w celu dodania wszelkich nowych poprawek do formatu, który w międzyczasie pozostanie bez zmian w roku 2024. W przyszłości zobaczymy, czy będzie jakaś poprawa.

Zdjęcie: MotoGP