Weekend w Portimao i kontrowersje, które nastąpiły po nim, uwydatniły problem, o którym wciąż mówi się w MotoGP. Konkretnie, niektórzy piloci nie ukrywali swoich zakłopotań i wątpliwości co do mierników ZSS przy przyznawaniu lub nie nakładaniu sankcji. Ostatnia sprawa to sankcja dla Marca Marqueza, wciąż niezakończona, ale to kolejny odcinek nie do końca poprowadzony perfekcyjnie. Przemówienie powtarzane również w Argentynie w przededniu pierwszych wolnych treningów. Konkretnie, Pecco Bagnaia, Maverick Vinales, Marco Bezzecchi i Jack Miller proszą o większą jasność w tym sensie, przedłożenie przemówienia, które ma zostać ponownie zaproponowane w Komisji ds. Bezpieczeństwa.
„W tej chwili trudno to zrozumieć”
Jako pierwszy zabiera głos aktualny mistrz MotoGP, przesłuchiwany w tej sprawie podczas inauguracyjnej konferencji prasowej. „Musimy prosić o większą jasność, w tej chwili naprawdę trudno to zrozumieć” – podkreślił Pecco Bagnaia. Następnie wspomina epizod, który miał miejsce w 2022 roku: „Na Misano, myśląc, że wziąłem flagę w szachownicę, zwolniłem i dali mi trzy pozycje karne. Jednak w następnej sesji, kiedy okrążałem i miałem już dwa czerwone kaski, znalazłem przed sobą czterech powolnych jeźdźców i straciłem okrążenie, ale nikt nic nie powiedział. Ostatni przypadek dotyczy właśnie Marca Marqueza: „Trudno zrozumieć taki błąd”.
“Coś się zmienia za każdym razem”
Tuż za nim uplasował się Maverick Vinales. „Musimy wierzyć, że sankcje są słuszne, ale musimy też przestrzegać pewnej zasady, ale za każdym razem coś się zmienia” zadeklarował numer 12 od Aprilii. „Poza tym, że zawsze mówimy o wyścigach! Musimy wyrazić się jaśniej, ale rozumiem też, że stewardzi mają trudne zadanie”. Marco Bezzecchi również zgadza się z tymi słowami. „Jest tak wiele sytuacji, które mogą się wydarzyć. Ale musimy mieć jaśniejsze pomysły” dodał biskup VR46. „Rozumiem ich trudności, ale porozmawiamy o tym razem, aby znaleźć rozwiązanie. Chcemy, aby była większa przejrzystość, to jest cel”.
„Za dużo mówimy o Marquezie!”
Jack Miller jako jeden z pierwszych pozytywnie ocenił MotoGP Sprint. „Po czteromiesięcznej przerwie każdy chce pokazać na co go stać, tak to jest w Sprincie” zawodnik KTM zadebiutował. „Wypadki się zdarzają i mogą mieć konsekwencje”. Następnie przejdź do przemówienia Marqueza. „W zeszłym roku też były duże awarie, pomyślmy o Taka [Nakagami]o ad Alex [Marquez] ze mną. Nie bronię Marca, popełnił duży błąd i wie o tym, ale za dużo o tym mówi! W końcu on również dołącza do chóru pilotów, którzy chcą większej przejrzystości. „Sędziowie muszą pomyśleć o ustaleniu limitu, decydują o najbardziej odpowiedniej sankcji, to nie ma znaczenia. Ale musisz wyznaczyć pewien limit i go tam utrzymać, ponieważ zawsze się porusza”.
Źródło zdjęcia: motogp.com
