Po zachęcającym podium zdobytym w Indonezji, Grand Prix Australii Fabio Quartararo rozpoczęło się bardzo źle. To dopiero siedemnasty raz dla zawodnika Yamahy, który miał ogromne trudności podczas testów na Phillip Island. To dla niego pechowy tor, który nigdy nie ukończył na nim wyścigu w MotoGP, ale nigdy nie był tak niekonkurencyjny jak w tym roku. Teraz problemem jest M1, który nie jest na równi.
MotoGP Australia, Quartararo rozczarowany
Quartararo z ponurą twarzą na koniec dnia może być tylko tak: „Czas jest konsekwencją sytuacji, w której się znaleźliśmy na tym torze – powiedział Sky Sport MotoGP – bo się nie skręcamy, nie mamy mocy i kąt, którego używamy jest dużo mniejszy. Nie wiemy dlaczego nie możemy korzystać z bankowości. To naprawdę trudne, nie spodziewałem się tak negatywnej sytuacji. Zobaczmy, co możemy zrobić jutro„.
Mistrz MotoGP 2021 wyjaśnił, że ma problemy z korzystaniem z bankowości w wielu zakrętach: „11, 12, 2, 3, 6, 7, 8… Wszędzie. Rower jest w takim momencie, że jest bardzo sztywny i nie możemy skręcić bardziej. Nawet jeśli spróbujemy, nie uda nam się tego zrobić. Bardzo delikatna sytuacja, mamy nadzieję poprawić się jutro. To bardzo trudne„.
Yamaha z biegiem lat uległa pogorszeniu
Fabio powtarza, że z roku na rok Yamaha M1 traciła swoje mocne strony, które w przeszłości wychodziły na pierwszy plan na torze takim jak Phillip Island: „Od 2019 r., a nie tylko od ubiegłego roku, sytuacja znacznie się pogorszyła. Tracimy coraz więcej referencji po tym rowerze, który zawsze jeździł bez problemów. Teraz już się nie kręci, co było jedną z mocnych stron wcześniej. W 2019 roku zrobiłem tylko rozgrzewkę, ale w kwalifikacjach byłem drugi. Dziś nie mamy żadnych pozytywnych punktów, poza hamowaniem w zakręcie nr 4, ale to tylko jeden zakręt. Mamy tak wiele problemów„.
Quartararo przyznał, że nawet gdyby nie utrudnienie w 10. turze przez Augusto Fernandeza (ukarane 3 pozycjami na starcie) nie wróciłby do czołowej 10-tki: „Może zmieniło się to o jedną dziesiątą, więc do pierwszej dziesiątki zabrakłoby mi 4 dziesiątych. Nic się nie zmieniło„.
Zdjęcie: MotoGP Yamahy