MotoGP, Quartararo rzuca ręcznik: „Potrzebujemy 15 lat, aby dotrzeć do naszych rywali”

Niezapomniany weekend Fabio Quartararo na Phillip Island. Mistrz Francji Yamahy po wyścigu narzekał, że nie widzi niczego pozytywnego w YZR-M1. Przepaść między rywalami staje się coraz większa, a sezon MotoGP 2024 może być równie rozczarowujący, biorąc pod uwagę lukę techniczną w stosunku do Ducatis (i nie tylko).

Zniechęcenie Quartararo

14. miejsce w Grand Prix Australii, a przede wszystkim około 21-sekundowe opóźnienie do zwycięzcy dają do myślenia „El Diablo”. Problem z urządzeniem do dziurkowania spowolnił jego start i po pierwszym okrążeniu spadł na 20. pozycję, ale opóźnienia techniczne Yamahy M1 pozostają bezdyskusyjne. Dwa podia w Indiach i Indonezji zasugerowały pewną poprawę, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni…”Problem w tym, że w niektórych miejscach możemy zrobić krok do przodu, ale jednocześnie w innych cofamy się o dwa kroki – wyjaśnia Fabio Quartararo -. Nigdy nie mieliśmy najmocniejszego silnika, ale prowadzenie motocykla było wyjątkowe jeszcze rok temu. To zostało całkowicie utracone„.

Przyszłość Yamahy nie wygląda kolorowo

W zeszłym roku kierowca z Nicei ponownie potwierdził swoje zaufanie do producenta Iwata na kolejne dwa lata, ale wraz z wygaśnięciem kontraktu pod koniec 2024 roku, już prawie czas zacząć się rozglądać. Uwaga skupiona jest głównie na prototypie MotoGP 2024, który będzie (również) nosił podpis inżyniera Luca Marmoriniego. Oczekuje się zastrzyku mocy, ale sam on nie wystarczy, aby dążyć do zwycięstwa. „W tej chwili jesteśmy od siebie bardziej oddaleni niż kiedykolwiek. W końcu chcę poczuć, że Yamaha oferuje mi perspektywę„. Czy istnieje możliwość odnowienia u japońskiego producenta? „Nie spodziewam się żadnych zwycięstw w przyszłym sezonie. Chcę jednak, żebyśmy poczynili postępy i ponownie zbliżyli się do naszych przeciwników. To jest mój cel… Chcę zwycięskiego projektu na przyszły rok i kolejne lata„.

Test w Walencji może już mieć decydujące znaczenie dla oczyszczenia umysłu przed drogą, którą należy podążać. Lato 2024 będzie bardzo gorące pod względem rynku motocyklistów, a Fabio Quartararo może przyciągnąć innych producentów. W tej chwili Yamaha nie oferuje żadnych perspektyw. „Potrzebujemy piętnastu zim, aby być na tym samym poziomie, co nasi rywale… Problem w tym, że w ostatnich latach mogliśmy coś zyskać w jednym sektorze motocykla, ale straciliśmy w innych. Podwozie, które mieliśmy w przeszłości, było czymś magicznym, mogłeś zrobić z motocyklem, co chciałeś. Jasne, motocykl był powolny, ale niesamowicie pokonywał zakręty. Teraz nie tylko jest powolny, ale nie pokonuje już zakrętów jak wcześniej„.

Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon