Ostatnie oficjalne testy MotoGP przed rozpoczęciem sezonu 2024. Ostatnia szansa na położenie podwalin pod nowe mistrzostwa, które rozpoczną się na torze Lusail International Circuit. Zabraknie Franco Morbidelliego, który wciąż dochodzi do siebie po wypadku w Portimao, natomiast sytuacja Raula Fernandeza wymaga oceny po uderzeniu podczas testów w Sepang. Wszyscy pozostali będą obecni: spotkanie w dniach 19–20 lutego na torze w Katarze, czas trwania zawodów: 14:00–21:00 lub 12:00–19:00 we Włoszech.
MotoGP Test Sepang, czasy i aktualizacje techniczne
Pojawiły się prawie wszystkie zespoły MotoGP: Aprilia Factory zrobi to jutro o 17:30, na testy w Katarze zabraknie jedynie Pramac Ducati, którego wydarzenie odbędzie się 28 lutego. Ale najprawdopodobniej będzie niewielu, którzy będą już biegać w oficjalnych barwach na sezon 2024, w rzeczywistości testy jeszcze się nie zakończyły. Należy też pamiętać, że nowe koncesje nie przewidują zatwierdzenia specyfikacji silników dla Yamahy i Hondy, a raczej tylko oni będą mogli kontynuować nad nią prace w ciągu roku. „Musimy wiedzieć, jak je wykorzystać”jak powtórzyli Lin Jarvis reprezentujący Yamahę i Alberto Puig reprezentujący Hondę.
MotoGP, Ducati i „pierwszy rywal”
Zaczynamy od tego, co zostało zrobione w Malezji, nie trzeba dodawać, że pod dowództwem Ducatis. Duet fabryczny i jedyny obecny kierowca Pramac przetestowali już GP24, ale ranking mówi nam, że GP23 też tam są. Szczególnie z Alexem Marquezem, ale innych też nie brakowało pomimo problemów technicznych odnotowanych na Sepang. Dotyczy to zarówno duetu VR46, jak i Marca Marqueza, który miał nawet cztery z rzędu i już pierwszego dnia stracił wszystko. Ale to już przeszłość, armia Ducati wydaje się już gotowa na ponowne ustanowienie swojej dominacji w MotoGP, podczas gdy inne marki wciąż gonią.
Warto jednak obserwować KTM/GASGAS, który jak dotąd nie pokazał swojego potencjału. Intencja jest jasna: dwa nazwiska z grupy Pierer chcą poważnie przeszkodzić fabryce Borgo Panigale, zresztą Beirer wyraźnie mówił o nadziei na walkę o mistrzostwo świata, w szczególności skupiając się na Bradze Binderze. Nie zapominając o możliwym „luźnym armacie” o imieniu Pedro Acosta, który zaskoczył już Walencję i sześć dni w Sepang.
Aprilia, Honda, Yamaha w pracy
Aprilia natomiast nadal wydaje się być o krok w tyle. Nadal pracujemy nad rozwiązaniem problemu nadmiernego upału, który dotknął kolarzy w 2023 roku, ale w tej chwili nosiciele Noale mają jeszcze trochę pracy, aby zbliżyć się do dwóch wspomnianych marek. Nie możemy zapominać, że ostatni sezon MotoGP był pierwszym bez „starych” ustępstw dla Aprilii, KTM również wiele w tym czasie ucierpiało… Ale przede wszystkim musimy zrozumieć nowe RS-GP, co podkreślił Espargaro, Vinalesa i Oliveiry.
Z drugiej strony Honda i Yamaha, jak już wspomniano, dzięki nowym koncesjom pracują w każdym obszarze: silnik, elektronika, aerodynamika, podwozie… Każdy aspekt jest analizowany, aby spróbować wrócić do MotoGP. Honda zleciła zarówno duetowi Repsol, jak i chłopakom z LCR przetestowanie wszystkich nowych funkcji, aby zebrać jak najwięcej informacji. W Yamasze można jednak liczyć jedynie na Quartararo i Rinsa (z nadzieją znalezienia zespołu klienta w 2025 r.), w Sepang wspierany przez testera Crutchlowa, aby przeprowadził jak najwięcej testów. Stwierdzenie, które z pewnością zostanie powtórzone także w Katarze: cudów nie będzie, ale pierwszym celem jest możliwie najlepsze rozpoczęcie sezonu.