Pure GP Race

Suivez Le Championnat Du Monde Motogp 2021 : Motogp, Moto 2, Moto 3, Superbike Et Tous Les Protagonistes Du Motocyclisme. Résultats Et Classements

MotoGP, pierwsza jesień Marca Marqueza: „Ujawnił się mój instynkt”

Marc Marquez zajął trzecie miejsce w kwalifikacjach wstępnych MotoGP i nadal odkrywa granice swojego Ducati GP23. W piątek w Portimao pokazał, że jego adaptacja do prototypu Borgo Panigale w dalszym ciągu robi ogromne postępy, po objęciu prowadzenia w porannym pierwszym treningu i na wyimaginowanym podium w sesji popołudniowej. Staje się także punktem odniesienia dla oficjalnych kierowców, którzy oceniają jego telemetrię, aby zrozumieć, w jaki sposób może on wyróżniać się przyspieszeniem i wychodzeniem z zakrętów.

Marquez i odczucia związane z Ducati

Na popołudniowych wolnych treningach Marc Marquez brakowało zaledwie 153 tysięcznych do najlepszego okrążenia Enei Bastianiniego. Nawet wypadek na piątym zakręcie, trzy minuty przed zakończeniem sesji testowej, nie był w stanie spowolnić narastania zjawiska Cervera. Kolejny krok naprzód, który jego zdaniem byłby spowodowany zmianą ustawień motocykla, mogącą podnieść poziom zaufania do Ducati. „To był dobry piątek. Zaczęliśmy na innym torze i od razu zobaczyliśmy, że może pójść dobrze. To prawda i mam świadomość, że dzisiejszy dzień należy traktować z przymrużeniem oka„.

Nie tylko czynnik techniczny, ale i ludzki. Sześciokrotny mistrz świata MotoGP doskonali także swoją współpracę ze swoim szefem załogi w Gresini, Frankiem Carchedim, i krok po kroku optymalizuje odczucia w garażu i na Desmosedici GP23. „Wprowadziliśmy małe, ale duże zmiany w motocyklu, dzięki którym poczułem się pewniej. Idziemy we właściwym kierunku. Dla mnie bardziej niż wynik dnia jest to pewność siebie z motocyklem, która poprawiła się w porównaniu z Katarem„. Ale wciąż jest nad czym pracować, choć trudno to ustalić, to z pewnością wystarczy, aby widzieć go konsekwentnie w czołówce.

Pierwszy upadek Marka

Piątkowy wypadek nie wpłynął na jego występy w Portimao, wręcz przeciwnie. Służy lepszemu zrozumieniu charakteru Czerwonego w celu dalszego rozwoju. „To był poślizg, pierwszy upadek w tym roku, w jednym z najbardziej krytycznych punktów toru, na tym odcinku zjazdowym. Po prostu odezwał się mój instynkt, instynkt, do którego przyzwyczaiłem się z Hondą, gdy poruszała się podczas hamowania, że ​​jechała szybko na górze i wpadła w lekki poślizg, szczególnie jeśli był to lewy zakręt i udało mi się ją zatrzymać nowym opona. Próbowałem tego z Ducati, ale są inne mocne strony tego motocykla i muszę je zrozumieć. Upadłem przez swój błąd, ale dla mnie najważniejsze jest to, że w swoich momentach byłem konsekwentny. Upadek nigdy nie jest dobry, ale upaść trzeba. To są fazy, które muszę zrozumieć – Dokończył Marc Marquez -. Ta katastrofa była dla mnie dobra, ponieważ mogła wydarzyć się podczas wyścigu„.

58 Ilustrowana historia inspirowana twórczością Marco Simoncellego – Na Amazonie

MotoGP, pierwsza jesień Marca Marqueza: „Ujawnił się mój instynkt”
Scroll to top