MotoGP: Pedro Acosta fenomenalny w Portimao, czy KTM ma teraz swojego mistrza?

Z pewnością to, co wydarzyło się na ostatnich okrążeniach GP Portimao, pomogło Pedro Acosta stanąć na podium, stając się trzecim najmłodszym w historii, który tego dokonał w najwyższej klasie. Należy jednak podkreślić, że nie jest to tak naprawdę wynik „utalentowany”, wręcz przeciwnie. Po lekcji w Katarze pierwsze okrążenia były spokojne, bez przesady, aby chronić opony, potem Acosta wrzucił bieg i tu też był „rekin” w MotoGP. Bez większych problemów uregulował zarówno Millera, jak i Bindera, stanął za Markiem Marquezem, długo groził Bagnaii, a potem udało mu się go pokonać. Kiedy Vinales się rozbił, był już czwarty, więc o tym niezwykłym miejscu niewiele wiadomo. Czy KTM znalazł swojego mistrza? Doping w oficjalnym garażu także dla niego jest dość wymowny…

Dzięki zespołowi

„Mogę mieć tylko miłe słowa dla całego zespołu”. To pierwsze słowa Pedro Acosta, który nie chce zapomnieć całej pracy chłopaków z GASGAS Tech3. „Nigdy nie jest łatwo wsiąść na motocykl MotoGP na nowy tor, nawet jeśli chodzi o zarządzanie głową. Ale pracują tak ciężko, że gdy tylko się obudzę, mam już około dwudziestu wiadomości od szefa mojej załogi!” Krótko mówiąc, Acosta pragnie podkreślić, że za jego podium stoi także solidny zespół. Oprócz marki KTM: motocykle są w rzeczywistości zawsze RC16, nawet jeśli są w kolorach GASGAS. „Moim zdaniem przeprowadziliśmy najlepsze testy w całej MotoGP” Acosta mówił dalej. „Krok po kroku jesteśmy coraz bliżej, zbliżamy się do celu”.

Debiut przeciwko weteranom MotoGP

Dzięki swojemu debiucie w MotoGP pozostawił w tyle działaczy KTM, Marca Marqueza i Francesco Bagnaię, nie mając zatem nic do stracenia. Nie był to szczególnie emocjonujący wyścig, jeśli nie liczyć jego wyprzedzania. „Trzymałem się za nim przez wiele okrążeń [Bagnaia]zrozumieć, jak się zachowywał”. – podkreślił na motogp.com pod koniec wyścigu. Ale jest wdzięczny wszystkim dzieciom, za którymi mógł podążać, zanim je przewyższył. „Dobrze się bawiłem, ale też się nauczyłem, czego nie da się zrobić na próbach. Jestem naprawdę szczęśliwy” – podkreślił. Jeszcze wyraźniej, gdy znalazł się na podium, swoim pierwszym w MotoGP. „Byłem już spokojny, zajmując 4. miejsce, potem zobaczyłem, jak Vinales wjechał szeroko, a następnie się rozbił. Powiedziałam sobie, że nie powinnam popełniać żadnych błędów! Ale zrobiłem coś… Ostatecznie przejechałem najwolniejsze okrążenie w moim wyścigu”.

„Każdy wyścig jest znakiem zapytania”

Pierwsze podium podczas drugiego GP, świetny wynik, ale debiutant Tech3 twardo stąpa po ziemi. „Przed nami jeszcze długa droga, to dopiero początek. Oczywiście to był naprawdę miły weekend, ale w Ameryce będzie ciężko. Każdy wyścig będzie dla nas znakiem zapytania, to długi sezon. ” Chociaż podkreśla postępy zespołu w motocyklu, wraz z zarządzaniem głową, jest to szczegół, o którym Pedro Acosta nie chce zapomnieć. Wyciągnął wnioski z przejścia z Moto2 do Moto3, teraz jest jasne, że nie chce popełniać błędów w swoim debiutanckim roku w MotoGP. Było to już powszechnie oczekiwane, a tor to potwierdza: Acosta jest zdecydowanie jednym z zawodników, których warto obserwować w tym światowym sezonie.

Foto: Red Bull GASGAS Factory Racing Tech3