Czwarte końcowe miejsce Francesco Bagnaii w sprinterskim wyścigu MotoGP w Katarze. Wyniki nieco poniżej oczekiwań, biorąc pod uwagę, że na ostatnich okrążeniach zaliczył wyraźny spadek i podium ukradł mu Aleix Espargaro. Z pewnością będziemy musieli dobrze przyjrzeć się dzisiejszym danym, a następnie skorzystać z jutrzejszej rozgrzewki, aby zapewnić sobie lepszą kondycję przed długim wyścigiem.
MotoGP Katar, ocena Bagnai po sprincie
Pecco rozmawiał ze Sky Sport, aby wyjaśnić, jak przebiegł jego sprint (KTO najważniejsze): „Kiedy zdobywasz punkty, zawsze je zdobywasz, ale wrażenia w porównaniu z testem są z pewnością trochę inne. Może ze względu na warunki na torze, ale mam trochę większe trudności. Niestety w kwalifikacjach wszystko uległo pewnemu pogorszeniu, popełniłem błąd w dwóch ostatnich zakrętach mojego okrążenia. Start z pierwszego rzędu, zwłaszcza z pole position, zmieniłby wszystko. Z tyłu słychać dużo gadania, musimy to naprawić. Jednak ogólnie był to pozytywny sprint„.
Na ostatnich okrążeniach Bagnaia włożyła dużo wysiłku, ale nie tylko ona zaliczyła spadek: „Martin, Binder i ja byliśmy po tej samej stronie Espargaro był wyraźnie szybszy. Nie wiem, co zrobił podczas wyścigu, ale gdyby Aleix był na czele, wygrałby dzięki tempu, jakie udało mu się utrzymać na ostatnich okrążeniach. W końcu miałem trudności, ponieważ nie mogłem już wykorzystywać dystansu, spowodowało to wiele wibracji za mną. Musiałem trochę zmienić styl jazdy, a kiedy wyszedł, motocykl miał tendencję do pompowania znacznie mocniej. Po raz pierwszy mam ten problem. Nigdy nie pojawił się na testach, może dlatego, że nigdy nikogo nie śledziłem, nie wiem. Ale teraz mamy jaśniejszy pomysł i wiemy, nad czym pracować„.
Uważaj na Aprilię i KTM
Konkurencji nie można lekceważyć, aktualny mistrz dobrze o tym wie: „Zawsze mówiłem, że KTM i Aprilia są na poziomie Ducati pod względem potencjału. W finale Aleix pokazał, że jest wyraźnie szybszy, co zawsze warto brać pod uwagę. Jednak to dopiero pierwszy weekend, pierwszy w tym roku wyścig sprinterski, poczekałbym z wyciąganiem jakichkolwiek wniosków. Jutro czeka nas długi wyścig, a prawdziwy potencjał będzie można zobaczyć w niedzielę.”.
Jorge Martin również skarżył się na problemy z gadaniem i być może bycie przed wszystkimi pomogło mu sobie z nimi poradzić. Bagnaia uważa jednak, że zespół fabryczny Ducati mógłby mieć rozwiązanie na niedzielę: „Eneasz również miał to samo przeczucie. W końcu to nowy rower i może trzeba coś zmienić, mamy już pomysł na zmianę na jutro i powinna ona przynieść poprawę. Ogólnie rzecz biorąc, ten rower pozwala mocniej wchodzić w zakręty i być może trzeba będzie dostosować te same ustawienia, co w zeszłym roku trochę„.
Zdjęcie: Ducati Corse