Ducati przeżywa moment autentycznej świetności w swojej historii w MotoGP i poza nią. Dyrektor sportowy Paolo Ciabatti przeanalizował obecną sytuację producenta z Emilian w walce o tytuł mistrza świata w najwyższej klasie rozgrywkowej. I z ciekawością patrzy na rychłe przybycie Marca Marqueza na Desmosedici drużyny Gresini. Wielokrotny mistrz wsiądzie na nowy motocykl w listopadzie, kiedy sezon 2023 zakończy się w Walencji dniem testowym IRTA zaplanowanym na 28 listopada.
Światowy sprint pomiędzy Bagnaią i Martinem
Ducati potwierdziło swoją przewagę w Mistrzostwach Świata Producentów i wkrótce będzie miało nowego mistrza świata MotoGP. Jedyną niewiadomą jest to, czy berło mistrzostw świata zdobędzie Pecco Bagnaia, czy Jorge Martin. Tymczasem Marco Bezzecchi zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej zawodników, co jest znaczącym wynikiem dla marki Borgo Panigale. W wywiadzie dla Sky Sport MotoGP Paolo Ciabatti podsumował monopol Ducati w tym niezwykłym sezonie, pojedynek Pecco i Jorge zapowiada się ekscytująco. „Nie codziennie trzech zawodników Ducati zajmuje trzy czołowe miejsca. Coś takiego nie miało miejsca nigdy w historii Ducati. Z tego punktu widzenia jesteśmy naprawdę zadowoleni, bo to świetny wynik dla firmy„.
Trudno ukryć nutę napięcia pomiędzy obydwoma warsztatami, obaj chcą się wyróżnić i zobaczyć, jak ich liczne wysiłki zostaną nagrodzone. „Napięcie jest duże, bo mistrzostwa rozgrywane są głównie pomiędzy Bagnaią a Martinem. Pomiędzy obydwoma zespołami istnieje zdrowa rywalizacja wewnętrzna – dodał dyrektor sportowy. Rowery są takie same, a dane są wspólne dla wszystkich rowerzystów, ale oczywiście Tardozzi i Borsoi chcieliby, aby ich kolarz odniósł sukces„. Na wspinaczkę Bagnaii miał wpływ wypadek w Katalonii…”Gdyby tak się nie stało, prawdopodobnie mógłby wygrać GP Barcelony i przybyć do Misano w innej formie fizycznej i duchu. Na szczęście wypadek nie spowodował złamań i Pecco nadal mógł ścigać się w Misano, zajmując dwa trzecie miejsca„.
Przybycie Marca Marqueza
Paolo Ciabatti powtarza, że przywódcy Ducati nie odegrali żadnej roli w zatrudnieniu Marca Marqueza i że jest to całkowicie wewnętrzna sprawa zespołu Gresini. Zarządzanie mistrzem na orbicie Ducati nie będzie łatwe. „Nie zaprzeczamy, że zarządzanie może być skomplikowane, ale to luksus mieć tak wielu mistrzów na naszych motocyklach… Ośmiokrotny mistrz świata z pewnością może być interesujący, także ze względu na dane, które może nam przekazać . To roczna umowa bez żadnych opcji między Markiem a zespołem. Zobaczymy więc, co wydarzy się w przyszłym roku„.
58 Ilustrowana historia inspirowana twórczością Marco Simoncellego – Na Amazonie
Zdjęcie: Instagram @paolociabatti