Franco Morbidelli nadal przebywa w Portugalii w związku z wypadkiem, jaki miał wczoraj po południu podczas treningu na torze w Portimao. Jak już powiedzieliśmy, w 9. zakręcie stracił swoje Ducati Panigale V4 S i miał kiepski lot, w wyniku którego uderzył się w głowę, a nawet na kilka chwil stracił przytomność.
Po pierwszych badaniach w centrum medycznym toru został zabrany do szpitala na dalsze badania. Pierwsza tomografia komputerowa dała wynik negatywny, ale ze względów ostrożności nadal zdecydowano o pozostawieniu go w placówce na noc. Dziś przeszedł kolejną tomografię komputerową i wynik znów był zachęcający.
Zespół Prima Pramac Racing przedstawił jakiś czas temu oficjalną aktualizację: „Wynik drugiej tomografii komputerowej był w porządku. Franco zostanie przewieziony z powrotem do szpitala w Alvor na badania i jutro wróci do domu. DZIAŁAJ MISTRZU!!!„.
Zdjęcie: Prima Pramac Racing