Ducati chce przybyć na Grand Prix Mugello z jasnymi pomysłami na temat składu na kolejny sezon MotoGP. Na oficjalne zapowiedzi będziemy zapewne musieli poczekać jeszcze kilka dni, ale za kulisami sytuacja zaczyna nabierać kształtów. Borgo Panigale chciałby pozyskać lidera mistrzostw Jorge Martina i jedynym sposobem jest wypromowanie go do oficjalnego zespołu. W tym momencie nieznanym pozostanie Marc Marquez…
Fabryka zespołu Martin e il
Na razie żadna z osób bezpośrednio zainteresowanych nie wypowiedziała się w pełni na temat umów, które mają zostać podpisane. Po wyścigu w Montmelò Albert Valera, menadżer Jorge Martina, ponownie powtórzył, że jego zawodnik będzie gotowy opuścić oficjalny Desmosedici, jeśli Ducati nie awansuje go do fabrycznego zespołu. „Jorge już podczas swoich dni w Moto3 marzył o zostaniu oficjalnym kierowcą Ducati. Jedyne, co zrobił do tej pory w swojej karierze, to przygotowywał się do przejścia do tego zespołu. Jeśli powtarza swoje stwierdzenia, to dlatego, że jest to jego marzenie. Nie wiem, czy stanie się to rzeczywistością, czy nie. Ale wiem, że robi dla tego wszystko, co w jego mocy. Moim zdaniem nie musi już niczego udowadniać – powiedział MotoGP.com -. To nie zależy od nas„.
Aprilia i KTM byłyby interesującą alternatywą dla Martina, nawet jeśli austriacki producent stawia wszystko na Pedro Acostę. Liderzy Mattighofen pozostają niejasni, a zmienne występy Brada Bindera dają nam do myślenia, mimo że ma kontrakt do 2025 roku.Jak dotąd nie rozmawialiśmy zbyt intensywnie z (innymi) producentami, ponieważ bardzo szanujemy Ducati„, podkreślił Albert Valera. „Chcemy poczekać na decyzję Mugello i wtedy zobaczymy, czy będzie to możliwe, czy nie„.
Najbardziej prawdopodobna hipoteza
W ostatnich dniach Gigi Dall’Igna podkreśliła znaczenie budżetu przy decyzji podjętej pomiędzy Jorge Martinem a Markiem Marquezem. Hermetyczne słowa, które mogłyby przesunąć szalę w stronę madrycką. W tym momencie informacja przechodzi w ręce sześciokrotnego mistrza MotoGP. Rozważa dwie opcje: przeprowadzkę do Pramac na oficjalnym rowerze i leczenie identyczne jak w Bagnaia-Martin. W ten sposób zespół Paolo Campinotiego również ponownie potwierdził swoje zaufanie do Ducati, nie dając się skusić ofercie Yamahy. Alternatywnie Marc może się oprzeć i zdecydować o odejściu. W 2025 roku będzie miał 32 lata i start od zera, w KTM czy Aprilii, nie będzie łatwy. Na Desmosedici w końcu znalazł zwycięskiego konia, a Jorge Martin pokazuje, że tytuł mistrza świata jest możliwy nawet w drużynie satelitarnej. Ostateczne negocjacje są w rękach Jimmy’ego Martineza…
Kierując się tą hipotezą, Pramac mógłby w tym momencie wystawić iberyjską parę Marquez-Aldeguer na następne Mistrzostwa Świata, a Franco Morbidelli miał znaleźć inny cel. Włoch i Brazylijczyk drugi rok z rzędu może zwrócić się w stronę VR46 za kierownicą Ducati GP24. Na tym niespodzianki z rynku zawodników MotoGP się nie kończą.
Foto: MotoGP.com