Niezbyt pozytywny piątek dla Marca Marqueza na Phillip Island, gdzie dzisiaj zajął szesnaste miejsce i nie był nawet najlepszym z zawodników Hondy (Alex Rins był dwunasty). RC213V zmaga się na australijskim torze, a ośmiokrotny mistrz świata ustanowił także rekord sezonu wynoszący dwadzieścia pięć wypadków. Dwie awarie dzisiaj, po jednej na sesję.
MotoGP Australia, Marquez niezadowolony z Hondy
Pod koniec sesji testowej Marquez tak skomentował popołudniową awarię, do której doszło w 10. zakręcie, podczas której w 2019 roku wykonał świetną interwencję: „W 2019 wszystko do mnie dotarło – powiedział Motosan.es – rower zawsze wstawał. W tym roku nic nie przyszło i rower nie podniósł się, mimo że zrobiłem prawie to samo. Może miałem trochę za mało benzyny, ale sytuacja była bardzo podobna. To prawda, że dziś motocykle są dłuższe i wyższe, wcześniej były niższe i krótsze, a także bardziej reaktywne„.
Zawodnik zespołu Repsol Honda pozytywnie ocenił decyzję o przesunięciu długiego wyścigu na sobotę, biorąc pod uwagę niekorzystną prognozę pogody na niedzielę: „Myślę, że to słuszne. Przewidujemy problem, który może wystąpić w niedzielę. Jeśli w niedzielę pogoda dopisze, to i tak będzie dobrze. Format weekendu nie zmienia się zbytnio, nawet jeśli informacje, które mamy na temat tylnej opony, nieco się zmienią. Jestem przygotowany. Moje dzisiejsze odczucia są całkiem pozytywne, wiem, gdzie naciskałem, a gdzie nie„.
Rozmowa z Pedrosą i mistrzem Martinem
Dani Pedrosa potwierdził, że rozmawiał z Marquezem przed podjęciem decyzji o opuszczeniu Hondy i podpisaniu kontraktu z zespołem Gresini. Ośmiokrotny mistrz świata powrócił do tematu: „To była rozmowa między pilotami. Oczywiście znalazł się w szczególnej sytuacji, będąc kierowcą KTM. Ale nie chodziło o to, żeby zapytać go, dokąd mam iść, chodziło raczej o doświadczenia. Miałem dobre relacje z Danim, a on ścigał się z Hondą przez całą swoją karierę, więc chciałem z nim porozmawiać. Nie byłem zdecydowany, zdecydowałem się dopiero po Japonii„.
Na Phillip Island nie brakowało żartów na temat wyścigu o tytuł MotoGP, a zawodnik zespołu Repsol Honda powtórzył swoje stanowisko: „Nadal stawiam na Jorge Martina. Nawet jeśli popełnił błąd w Mandalice, pozostaje tym, który ma największą prędkość i którego uważam za najbardziej przekonanego„.
Zdjęcie: Wyścigi Hondy