MotoGP, Marquez nie martwi Bagnaia: „Każdy chce wygrać”

Dla trzykrotnego mistrza świata Francesco Bagnaia nadszedł już czas na powrót na tor, aby bronić numeru 1, który nosi na swoim Ducati Desmosedici. Na Wielkiej Gali organizowanej przez FIM pojawił się w czerwieni, tym razem bez klasycznego smokingu, jakby chciał uczcić wieczną miłość do producenta Borgo Panigale. Jego kontrakt wygasa z końcem 2024 roku, ale nie ma wątpliwości co do jego przedłużenia. Pecco przez długi czas nadal będzie kierowcą zespołu fabrycznego, gotowym na rozpoczęcie długiego cyklu zwycięstw w MotoGP.

Długie wyzwanie z Martinem

Zawodnik z Chivasso z pewnością nie jest przyzwyczajony do bycia mistrzem i liczy na coraz większą liczbę zwycięstw. Siedem triumfów w zeszłym sezonie, siedem w 2023 (nie licząc czterech sukcesów w Sprintach). Drugi tytuł MotoGP przypadł na zakończenie długiej rywalizacji z Jorge Martinem podczas Grand Prix Barcelony, która mogła być ogromnym przełomem w jego życiu. KTM Brada Bindera mija mu kostkę, na szczęście nic nie jest złamane, ale mogło być znacznie gorzej.

Jakim przeciwnikiem był Jorge? „Twardy, bardzo twardy. W drugiej części mistrzostw odnalazł równowagę, która pozwoliła mu zawsze być naprawdę silnym, zawsze wybuchowym, a cechy, które pozwoliły mu robić różnicę w wyścigach sprinterskich, podczas gdy my robiliśmy różnicę w długich wyścigach. Ostatecznie nasza skuteczność pod względem punktowym była bardzo podobna„, wyjaśnił Pecco Bagnaia „La Gazzetta dello Sport”. W Indonezji po sprinterskim wyścigu Madrynianin awansował na pierwsze miejsce w rankingach, ale w niedzielnym wyzwaniu kierowca z Turynu natychmiast zareagował, ponownie obejmując prowadzenie. W najtrudniejszych momentach uczeń Akademii VR46 potrafi wydobyć z siebie to, co najlepsze…”Trudne sytuacje czynią nas silniejszymi„.

Bagnaia ponownie zaczyna od Walencji

Dziś będzie dzień testowy MotoGP na torze Ricardo Tormo w Walencji. Enea Bastianini zostaje ponownie potwierdzony jako jego kolega z drużyny, wielokrotny mistrz Marc Marquez, po raz pierwszy pojawia się na orbicie Ducati. Wyzwanie na równych (lub prawie) warunkach zapowiada się bardzo ekscytująco. „Z pewnością będzie świetnym przeciwnikiem, ale podobnie jak pozostałych 20 zawodników, biorąc pod uwagę, że każdy chce wygrać i wszystkie motocykle są na to gotowe„. Tytuł mistrza świata dedykuje „Ducati”. To był skomplikowany sezon dla całego zespołu”pokonaliśmy wiele trudności, które czasami nawet trochę ukrywaliśmy„. Po zwycięstwie w Pucharze Świata Francesco Bagnaia dokonał nowego odkrycia: „Mentalnie jestem znacznie silniejszy, niż myślałem„.

Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon

MotoGP, Marquez nie martwi Bagnaia: „Każdy chce wygrać”

Dla trzykrotnego mistrza świata Francesco Bagnaia nadszedł już czas na powrót na tor, aby bronić numeru 1, który nosi na swoim Ducati Desmosedici. Na Wielkiej Gali organizowanej przez FIM pojawił się w czerwieni, tym razem bez klasycznego smokingu, jakby chciał uczcić wieczną miłość do producenta Borgo Panigale. Jego kontrakt wygasa z końcem 2024 roku, ale nie ma wątpliwości co do jego przedłużenia. Pecco przez długi czas nadal będzie kierowcą zespołu fabrycznego, gotowym na rozpoczęcie długiego cyklu zwycięstw w MotoGP.

Długie wyzwanie z Martinem

Zawodnik z Chivasso z pewnością nie jest przyzwyczajony do bycia mistrzem i liczy na coraz większą liczbę zwycięstw. Siedem triumfów w zeszłym sezonie, siedem w 2023 (nie licząc czterech sukcesów w Sprintach). Drugi tytuł MotoGP przypadł na zakończenie długiej rywalizacji z Jorge Martinem podczas Grand Prix Barcelony, która mogła być ogromnym przełomem w jego życiu. KTM Brada Bindera mija mu kostkę, na szczęście nic nie jest złamane, ale mogło być znacznie gorzej.

Jakim przeciwnikiem był Jorge? „Twardy, bardzo twardy. W drugiej części mistrzostw odnalazł równowagę, która pozwoliła mu zawsze być naprawdę silnym, zawsze wybuchowym, a cechy, które pozwoliły mu robić różnicę w wyścigach sprinterskich, podczas gdy my robiliśmy różnicę w długich wyścigach. Ostatecznie nasza skuteczność pod względem punktowym była bardzo podobna„, wyjaśnił Pecco Bagnaia „La Gazzetta dello Sport”. W Indonezji po sprinterskim wyścigu Madrynianin awansował na pierwsze miejsce w rankingach, ale w niedzielnym wyzwaniu kierowca z Turynu natychmiast zareagował, ponownie obejmując prowadzenie. W najtrudniejszych momentach uczeń Akademii VR46 potrafi wydobyć z siebie to, co najlepsze…”Trudne sytuacje czynią nas silniejszymi„.

Bagnaia ponownie zaczyna od Walencji

Dziś będzie dzień testowy MotoGP na torze Ricardo Tormo w Walencji. Enea Bastianini zostaje ponownie potwierdzony jako jego kolega z drużyny, wielokrotny mistrz Marc Marquez, po raz pierwszy pojawia się na orbicie Ducati. Wyzwanie na równych (lub prawie) warunkach zapowiada się bardzo ekscytująco. „Z pewnością będzie świetnym przeciwnikiem, ale podobnie jak pozostałych 20 zawodników, biorąc pod uwagę, że każdy chce wygrać i wszystkie motocykle są na to gotowe„. Tytuł mistrza świata dedykuje „Ducati”. To był skomplikowany sezon dla całego zespołu”pokonaliśmy wiele trudności, które czasami nawet trochę ukrywaliśmy„. Po zwycięstwie w Pucharze Świata Francesco Bagnaia dokonał nowego odkrycia: „Mentalnie jestem znacznie silniejszy, niż myślałem„.

Wspaniała biografia Jonathana Rei: „In Testa” dostępna na Amazon