Po czterech sezonach MotoGP, naznaczonych nieobecnościami i rozczarowującymi wynikami, Marc Marquez znalazł się w centrum uwagi fanów i profesjonalistów. Każdy, kto wyobrażał sobie, że wystarczy wskoczyć na Ducati, aby od razu wrócić na czołowe miejsca, mógł się mylić, ponieważ nowy motocykl bardzo różni się od Hondy RC-V. Nawet „obcy” i ośmiokrotny mistrz świata potrzebuje czasu, aby przystosować się do Desmosedici, do nowego zespołu i znaleźć odpowiednią harmonię z szefem załogi Frankiem Carchedim. „Sposób otwierania gazu, korzystania z przewodów jest bardzo różny. Przyzwyczaiłem się do jazdy w jedną stronę Hondą, w Ducati „jest zupełnie inaczej”.
Melancholijne odejście z Hondy
Pomimo początkowych problemów napotkanych podczas pierwszych przejazdów testowych w Malezji, mistrz MotoGP cieszy się dużym zaufaniem. U siebie pozostaje bohaterem, nawet jeśli konkurencja zaczyna być natarczywa, nawet na poziomie medialnym. W dokumencie „Marc Marquez. Revealed” w transmisji w DAZN, numer 93 powraca, aby opowiedzieć o rozłące, jakiej doznał HRC, z jego ludźmi, którzy podążali za nim i wspierali go przez dekadę, dzięki czemu udało im się wspólnie zdobyć sześć tytułów mistrzowskich. Relacje z menadżerem zespołu Alberto Puigiem pozostają silne pomimo różnych krytycznych uwag, jakie spadają na Katalończyka. „Można go kochać lub nienawidzić, ja bardzo to kocham. Zaznacza Cię, jest specyficzną postacią, jako lider zespołu uratował wiele rzeczy„.
W 2024 roku talent Cervery nie będzie miał u boku jednego z jego lojalistów, Santiego Hernandeza, którego nie udało mu się zabrać ze sobą do Gresini. Z drugiej strony będzie to rok przejściowy dla Marca Marqueza, który czeka na zrozumienie kolejnego kierunku na rynku jeźdźców, który wkrótce zostanie uwolniony na padoku. „To osoba, za którą będzie mi najbardziej tęsknić… Wiedziałem, kiedy zmienił motocykl i czy go to przekonało, czy nie. Łączy nas trwała przyjaźń, nadal dzwonimy i spotykamy się„.
Niesamowite, jak jeden epizod, wypadek w Jerez w 2020 r., może zmienić Twoją karierę. Niektóre znaki pozostają, nawet jeśli warunki fizyczne są optymalne. „Poczułem się niepokonany. Przez te wszystkie lata zacisnąłem zęby. Nadal jestem w trakcie leczenia. Przez większość dni udawało mi się o tym zapomnieć. Jestem na sto procent. Mam lepiej rozwinięte mięśnie prawej ręki niż lewej„.
Wyzwanie z Valentino Rossim
W dokumencie nie mogło zabraknąć zwyczajowej wzmianki o rywalizacji z Valentino Rossim, którego poznał kilka dni temu na torze w Portimao. „Valentino jest punktem odniesienia dla każdego rozpoczynającego przygodę z kolarstwem. Był jednym z punktów odniesienia, razem z Danim Pedrosą. Dani, ponieważ był gościem, który pochodził z małych kategorii i którego podziwiałeś, a Valentino, ponieważ wygrywał w MotoGP. Miałem szczęście, że mogłem się z nim zmierzyć, miałem szczęście, że go pokonałem, mogłem dzielić z nim tor, aby się od niego uczyć. To były wspaniałe lata„, podsumował Marc Marquez. Szkoda, że nadal jest między nimi wielka nienawiść. „To nie zależy ode mnie, więc nie mogę odpowiedzieć„.
58 Ilustrowana historia inspirowana twórczością Marco Simoncellego – Na Amazonie
Fotka Gresini Racing