MotoGP, Marco Bezzecchi „Michelin? Póki co nie mam na co narzekać.”

Z Manuela Pecino/paddock-gp

Ostateczna walka o tytuł odbyła się w Walencji z Bagnaią i Martinem, ale Marco Bezzecchi również brał udział w meczu, zanim doznał kontuzji podczas treningu na ranczu Valentino Rossiego. Gdyby nie kontuzja, na pewno mógłby kontynuować grę. Kontuzja ta oznaczała etap przed i po: włoski kierowca stracił siły, w wyniku czego ucierpiała jego jazda.

Marco Bezzecchi, od 1 do 10, jaki wynik przyznajesz sobie w tym sezonie?

Moim zdaniem to był bardzo piękny sezon. Od 1 do 10 daję sobie 7,5, bo byłem szybki, wygrałem trzy wyścigi i sprint, wielokrotnie stawałem na podium. Niestety doznałem kontuzji barku, więc w ostatniej części sezonu nie realizowałem tego, co chciałem. Inaczej dałbym sobie wyższą ocenę.

Kontuzja pojawiła się w połowie sezonu, do tego momentu walczyłeś o mistrzostwo.

Kontuzja obojczyka na pewno nie pomogła. Powiedziałbym, że w pierwszych trzech wyścigach po kontuzji ten człowiek sprawił mi pewne problemy w Indonezji, Australii i Tajlandii. U tych trzech lekarzy pierwszego kontaktu ramię było trochę zmęczone. Zamiast tego w Katarze i Malezji bark czuł się lepiej, nie w 100%, ale podczas jazdy zauważyłem to znacznie mniej. Nie miałem siły, którą zwykle miałem, co niestety wpłynęło trochę na moją jazdę.

Jaka jest siła przywództwa Bezzecchiego?

Nabrałem wprawy w hamowaniu. Przez ostatnie dwa i pół roku postępowałem zgodnie z wieloma instrukcjami Bagnaii, próbując nauczyć się wykorzystywać rower podczas hamowania. Nasze Ducati jest pod tym względem bardzo mocne i dzięki temu udało mi się poprawić. Być może jest to bardzo pozytywny aspekt.

Fakt, że wszyscy kierowcy Ducati mogą widzieć nawzajem swoje dane… Wszyscy widzieliście, jak Pecco hamuje, nawet Martin stwierdził, że jego hamowanie uległo poprawie.

Powiedzmy, że ostatecznie zawsze był najmocniejszy w tym aspekcie jazdy, oczywiście dał nam dobrą rękę. Jednocześnie jednak podczas okrążenia lub wyścigu wiesz, że zawsze możesz się poprawić. Nawet jeśli wygrasz, zawsze możesz zrobić coś lepiej. Jednocześnie myślę, że Pecco również nauczył się czegoś od wszystkich zawodników Ducati, ale oczywiście zawsze był najsilniejszy w hamowaniu i nadal jest bardzo mocny. Ale czasami jest też ktoś, kto cię oszukuje.

Marco Bezzecchi, wygrałeś dwa wyścigi z 23 zawodnikami w tej kategorii. Jaką różnicę zauważyłeś na torze?

Powiedzmy, że podczas hamowania na końcu rower zachowuje się dość podobnie. Udaje im się uzyskać trochę większą przyczepność, trochę większą przyczepność, mają kilka nowych urządzeń i są trochę silniejsi na wyjściu. Ale wiesz, bez wypróbowania trudno jest mieć pewność, jakie są różnice.

Marco Bezzecchi, czy lepiej mieć u boku doświadczonego pilota czy juniora?

Nie wiem tego. Jestem w drużynie Luca od kilku lat, szczerze mówiąc, już się do tego przyzwyczaiłem, więc nie mogłem ci tego powiedzieć. Według mnie można się wiele nauczyć zarówno od jednego doświadczonego kierowcy, jak i od drugiego. Oczywiście uczysz się pewnych rzeczy od młodszego jeźdźca, może prędkość jest, ale brakuje pewnych szczegółów. W obu przypadkach można się jednak czegoś nauczyć od każdego zawodnika, więc dla mnie to niewiele zmienia.

Opony budzą w tym sezonie kontrowersje, zwłaszcza po wydarzeniach w Katarze. Jaka jest Twoja opinia na temat Michelin?

Znam Michelin od dwóch lat, odkąd przybyłem do MotoGP. Myślę, że opony są naprawdę konkurencyjne, a pakiet techniczny, który nam oferują, jest dobry. Prawdą jest również, że niestety zdarza się to od czasu do czasu, ale każdemu z nas trafiają się opony, które działają inaczej. Jednakże, jak wszystko na świecie, zawsze jest coś, co jest trochę inne. W tym roku przydarzyło mi się to trzy razy: w Mugello, w Tajlandii, podczas Sprintu w Malezji i podczas 2. PR w Katarze.

Niestety takie rzeczy się zdarzają, zwłaszcza gdy wyjeżdżamy poza Europę, bo opony muszą długo stać, zanim przybędą na miejsce. Wiem, że zawsze łatwo jest ich zaatakować, ale nie sądzę, żeby chcieli sprawiać problemy. Myślę, że wszyscy dają z siebie wszystko i z mojego doświadczenia wynika, że ​​radzą sobie dobrze, więc w tej chwili nie mam na co narzekać. Niestety takie rzeczy zdarzają się od czasu do czasu i w tym roku przydarzyły się przynajmniej raz wszystkim zawodnikom MotoGP.

Marco Bezzecchi, jeśli policzysz, zużyłeś 440 opon w jednym sezonie.

W czwartek przed rozpoczęciem weekendu losujemy opony. Ostatecznie to Ty praktycznie decydujesz, jakich opon użyć i nie wiesz, co może Ci się przydarzyć, ale wszyscy tak robią. Zatem tutaj wszyscy jesteśmy tacy sami: wszyscy używamy tej samej liczby opon, z przodu i z tyłu, i tej samej liczby mieszanek. Więc w końcu takie rzeczy się zdarzają.

Foto: Michelin

Oryginalny artykuł na motosan.es