MotoGP, Marc Marquez: kontakty i odczucia z nowym szefem załogi

Marc Marquez wziął udział w pierwszej w tym roku konferencji prasowej, zorganizowanej przez jego nieodłączną sponsorkę Estrellę Galicia. Nowy zawodnik Gresini intensyfikuje swoje sportowe przygotowania przed kolejnym sezonem MotoGP, jego pierwszym w Ducati Desmosedici GP zespołu Gresini. Po tym, jak w ostatnich miesiącach kontaktował się z KTM, będzie to decydujący rok dla ustalenia jego przyszłości i planowania kolejnego rynku kolarskiego.

Wybór Gresiniego

Kontuzja barku skończyła się po czterech trudnych latach, podczas których czterokrotnie trafiał pod nóż. Dzień po pierwszych testach MotoGP z Ducati wrócił na salę operacyjną ze względu na problem syndromu przedziału, częsty problem wśród zawodników najwyższej klasy, zwłaszcza u Marca Marqueza, który w ostatnich mistrzostwach musiał nadrobić pewne fizyczne niedobory poprzez większe wykorzystanie niektórych mięśni. Zmiana zespołu była konieczna po tym, jak zdał sobie sprawę, że Honda RC-V wjechała do długiego tunelu i nadal będzie potrzebować trochę czasu, aby się z niego wydostać. Stąd zakład, aby skupić się na drużynie satelitarnej Gresini, aby mieć w rękach najlepszy rower w danej chwili. „Siedzenie donikąd nie prowadzi„, zadeklarował wielokrotny mistrz z Cervery.

Test Valencii

Testy na torze Ricardo Tormo w Cheste w listopadzie ubiegłego roku wykazały, że pomiędzy Markiem Marquezem a zespołem Borgo Panigale może rozwinąć się doskonałe uczucie. Nawet jeśli jeszcze będziemy musieli pokonać wiele kilometrów, zanim uda nam się dogonić Francesco Bagnaię i Jorge Martina, którzy dotychczas byli prawdziwymi punktami odniesienia dla włoskiej marki. Nowy motocykl, nowy zespół, nowy szef załogi. „To było dziwne. Podczas pierwszych testów w Walencji czułem się bardzo dobrze, chociaż dziwnie było nie widzieć twarzy Santiego [Hernandez] albo moi mechanicy. Ale są to zmiany w życiu, do których powinieneś podejść z jak największą motywacją„.

Marc Marquez i nowy szef załogi

Nawet za cenę rezygnacji ze swojej historycznej kadry technicznej, z którą spędził najlepsze lata swojego życia. W miejsce Santiego Hernandeza będzie współpracował z Frankiem Carchedim, byłym szefem załogi Fabio Di Giannantonio i mistrzynią świata 2020 Joanem Mirem. „Tej zimy dużo ze sobą rozmawialiśmy. Zadzwoniliśmy do siebie i wymieniliśmy wrażenia z pierwszego testu„, ujawnił Marc Marquez. „Najważniejsze, że jest doświadczonym technikiem, który lubi swoją pracę. Nie ma rozkładów jazdy, nie patrzy na zegarek. To jest najważniejsza rzecz w tym sporcie. Jeśli chcesz odnieść sukces, nie liczysz godzin. Jeśli musisz pracować ciężej, pracujesz ciężej. Jeśli musisz pracować mniej, robisz to. Najważniejsze jest zaangażowanie i entuzjazm„.

Garażowi Gresini nie będzie łatwo poradzić sobie z presją mediów, która przyciąga ośmiokrotnego mistrza świata. Podczas pierwszego występu w Walencji Frankie Carchedi pokazał swój wielki profesjonalizm, mimo że znajdował się w centrum uwagi. „Najbardziej podobał mi się spokój w pierwszym teście. Nie jest łatwo zespołowi, warsztatowi czy technikowi mieć kierowcę, który ma tak wiele tytułów, tyle oczekiwań i tyle kamer„, pochwalił Marqueza. „Zamiast tego zachował spokój, podążał swoją drogą, swoim planem i nie pozwolił, aby cokolwiek miało na niego wpływ, a to jest najważniejsze„.

Zdjęcie: Instagram @estrellagalicia00