Dobry występ Marca Marqueza w sprinterskim wyścigu MotoGP w Tajlandii. Ostatecznie zajął czwarte miejsce, wygrywając pojedynek z Aprilią Aleixa Espargaro i jednocześnie pozostawiając za sobą duet Ducati Bezzecchi-Bagnaia. Nawet jeśli jego przyszłość będzie związana z zespołem Gresini, pragnie dobrze zakończyć swoją przygodę w Hondzie i ścigać się tak, jak dzisiejsze go wywyższają.
MotoGP Tajlandii, Marquez bardzo zadowolony
Marquez przedstawił się uśmiechając się do mikrofonów Sky Sport MotoGP: „Podobał mi się dzisiejszy dzień, zwłaszcza, że od początku widziałem, że tempo jest wysokie. Pojechałem też dobrze najszybsze okrążenie. Na początku czułem się dobrze, a pod koniec wydawało mi się, że nawet lepiej jadę na używanych oponach. Na ostatnim okrążeniu, gdy zobaczyłem, że Aleix popełnił błąd, spróbowałem. Na ostatnim zakręcie mój rower spisuje się bardzo dobrze„.
Czy twardsza osłona tylnej opony pomaga? Marek odpowiada w ten sposób: „Trochę, bo na tej oponie Ducati nie jest w stanie wykorzystać całej swojej mocy, bo jest bardziej na granicy. Wczoraj bardzo się męczyłem, ale nie chciałem upaść. Dzisiaj miałem więcej pewności siebie i bardziej przeszedłem do ataku. Jutro będzie trudniej, bo jeśli będę jechał tak jak w wyścigu sprinterskim przez cały wyścig, będzie to trudne„.
Marc na Ducati podczas testów w Walencji
Oczekuje się, że w niedzielę wielu użyje twardej tylnej opony, ale Marc ma wątpliwości i może założyć oponę średnią: “Muszę spojrzeć. Dziś rano Bagnaia była bardzo mocna na twardym. Nasz rower nie radzi sobie na twardych oponach, muszę go przetestować na rozgrzewce i zdecydować, co dalej„.
Potwierdzono, że ośmiokrotny mistrz świata będzie mógł zadebiutować na Ducati Desmosedici GP podczas testów w Walencji po zakończeniu mistrzostw: „To nie jest jeden dzień, to są dwa miesiące. Ponieważ testuję motocykl przed wyjazdem na wakacje, niepróbowanie go nie byłoby najlepszym rozwiązaniem i muszę podziękować Hondzie za umożliwienie mi przeprowadzenia testu. Widać, że mamy wspaniałe relacje i jestem im wdzięczny„.
Zdjęcie: Repsol Honda