Podobnie jak w przypadku Hondy, również Yamaha przyjeżdża do Kataru ze świadomością, że nie jest jeszcze na poziomie Ducati. W ostatnich miesiącach nie brakowało wysiłków ze strony firmy Iwata, która dokonała kilku ważnych zmian, aby zmniejszyć dystans i wrócić na szczyt MotoGP. Jest kilka kroków do przodu, ale potrzeba jeszcze czasu, aby całkowicie odwrócić sytuację w porównaniu do fatalnego 2023 roku. Fabio Quartararo i Alex Rins o tym wiedzą, choć jednocześnie bardzo zależy im na walce o jak najlepsze pozycje.
MotoGP Katar, do czego może dążyć Quartararo współpracując z Yamahą?
Po przedsezonowych testach francuskiego kierowcę szczególnie rozczarował fakt, że nie poczynił postępów w zakresie najszybszego okrążenia. Nawet nowym M1 nie udało się rozwiązać problemu, który nękał Quartararo przez praktycznie cały ostatni sezon, nieuchronnie wpływając na jego wyniki. Ważne jest, aby robić postępy w ataku na czas, aby uniknąć zbytniego pozostawania w tyle. Mimo że silnik Yamahy został udoskonalony, dzięki czemu wyprzedzanie stało się mniej skomplikowane, potrzebny jest dalszy wysiłek, aby uzyskać dobry wynik w kwalifikacjach.
Mistrz świata MotoGP 2021 ma nadzieję, że dane z testów pomogły mu znaleźć się w lepszej sytuacji przed weekendem wyścigowym w Lusail: „Dostaliśmy świetne informacje z testów w Katarze, ale wiemy też, że wciąż musimy się poprawić, więc naszym celem jest praca nad tym. Ten pierwszy GP jest ważny, pokaże nam, gdzie jesteśmy i mamy nadzieję, że będziemy w lepszej sytuacji niż w zeszłym roku. Wiem, że Yamaha ciężko pracuje za kulisami, a wszyscy w zespole są bardzo zmotywowani, więc jak zawsze dam z siebie wszystko, aby uzyskać jak najlepszy wynik i rozpocząć sezon w najlepszy możliwy sposób.„.
Rins ciekawi, czy pobiegnie do Lusail
W Katarze odbędzie się także oficjalny debiut Rinsa na M1, rowerze, na którym od razu poczuł się całkiem komfortowo, jeśli chodzi o właściwości jezdne. Ewidentnie chce się też doskonalić, aby móc powalczyć o znaczące wyniki: „Nowy rozdział w współpracy z Yamahą oficjalnie rozpoczyna się w ten weekend. Zostałem w Katarze po testach, ponieważ tam, gdzie mieszkam, prognoza pogody nie była zbyt dobra, a chciałem móc trenować jak najwięcej i jak najszybciej wejść w tryb wyścigowy. Jestem bardzo zmotywowany i ogólnie bardzo ciekawy, co możemy osiągnąć. To stosunkowo nowy rower i nowy zespół. W zeszłym roku nie ścigałem się w Katarze, gdzie tor został odnowiony i przebudowany na rok 2022, więc wiem, że będę musiał poświęcić trochę czasu na adaptację., Ale co najważniejsze, jestem po prostu podekscytowany, że mogę zacząć„.
Kataloński kierowca podchodzi do GP w Lusail z bardzo pozytywnym nastawieniem i ma nadzieję, że rozpocznie przygodę we właściwy sposób, co z pewnością może być skomplikowane w pierwszym okresie. Doskonale wie, że dom Iwatów ma lukę do nadrobienia i że może z nią trochę powalczyć, jednak wyzwania go nie przerażają i jest pewien, że efekty przyjdą z czasem.
Zdjęcie: MotoGP Yamahy