W oczekiwaniu na pierwszy wyścig MotoGP w 2024 roku, który rozpocznie się o godzinie 18:00 (czasu włoskiego) na torze Losail, kolarze zakończyli sesję rozgrzewkową. Na czele znajduje się Aprilia Mavericka Vinalesa z czasem 1:52:660, a za nią plasują się Marco Bezzecchi, Raul Fernandez i Alex Marquez, którzy osiągnęli czas poniżej jednej dziesiątej sekundy. Jorge Martin, Aleix Espargaro, Enea Bastianini, Brad Binder, Pecco Bagnaia i Marc Marquez wystartują z dwóch pierwszych rzędów GP Kataru.
Najlepszy czas Vinalesa na rozgrzewce
Liderem rozgrzewki jest Maverick Vinales, który w sobotnim szybkim wyścigu nie uplasował się wyżej niż dziewiąte miejsce. Chorąży z Roses będzie próbował odzyskać pozycje, aby zbliżyć się do czołowych obszarów, po znalezieniu wraz ze swoim personelem pewnych rozwiązań dotyczących jego RS-GP24. „Zmieniliśmy balans, wczoraj nie czułem dobrze przodu. Zdecydowanie czuję się lepiej, spodziewam się, że uda mi się awansować w rankingach, ponieważ zawsze dajemy z siebie więcej w wyścigu. Jestem pewien, że mogę rozegrać dobry wyścig„.
O krok przed nim jest kolega z zespołu Aleix Espargaro, który w sprincie stał już na podium. „Dobrze rozpoczęliśmy sezon, czułem się mocny w kwalifikacjach i sobotnim wyścigu. Musimy na początku bardziej uważać, aby nie zniszczyć opony, będziemy musieli dać sobie radę najlepiej, jak potrafimy„.
Bezzecchi wraca na szczyt… z nowymi oponami
Drugi występ Marco Bezzecchiego na rozgrzewce to ekscytujący pierwszy znak dla zespołu VR46 Valentino Rossiego. Czy to mały punkt zwrotny dla „Beza”? „Mamy nadzieję, że dziś rano dokonaliśmy poważnych zmian w motocyklu. To prawda, że zaczynaliśmy od nowych opon, być może byliśmy jedyni, bo chcieliśmy zrozumieć, czy modyfikacja zadziałała. Wygląda na to, że motocykl pokonuje zakręty nieco lepiej, miejmy nadzieję, że to właściwy sposób na rozwój”. Alessio Salucci oświadczył w Sky Sport MotoGP. „Naprawdę staramy się dać z siebie wszystko, aby pozwolić mu być Bezzecchi„.
Sobotni sprint zakończył się jedenastym miejscem dla Marco Bezzecchiego, zaś Fabio Di Giannantonio uległ groźnemu wypadkowi, na szczęście bez poważnych konsekwencji. „W wyścigu był bardzo szybki, potem popełnił błąd, bieg nie włączył się, a kiedy to zrobił, zrzucił go z konia. Zdarza się, dziś rano wyjechał na używanych oponach, ma dobre tempo i mamy nadzieję, że uda mu się uzyskać dobry wynik w wyścigu„.
Pecco Bagnaia w pogoni za podium
Oczy wszystkich zwrócone są na fabryczny zespół Ducati, który w sprincie został zdeklasowany przez wicemistrza Jorge Martina z satelity Pramac. „Zmiany dokonane przez inżynierów nadały mu trochę pozytywnych stron, ale trochę negatywnych. Musimy zrozumieć, co stanie się dzisiejszego wieczoru. Jeśli tempo będzie nieco wolniejsze, pomocne może okazać się zmniejszenie wibracji. Musimy być optymistami, rozsądnie powinno tak być„, komentuje Davide Tardozzi, menadżer zespołu Ducati Corse. “Coś zostało zrobione zarówno w ustawieniach, geometrii motocykla, jak i tylnym amortyzatorze„.
O kilka za dużo problemów panującego mistrza MotoGP, Pecco Bagnaia, który doświadczył wielu wibracji na Desmosedici. Po wczorajszym czwartym miejscu, na używanych oponach, zakończył rozgrzewkę na szóstym miejscu. Razem z szefem załogi Cristianem Gabarrinim i innymi pracownikami garażu wprowadziliśmy pewne zmiany w Ducati GP24, próbując zapewnić niezbyt udany początek weekendu. „Przez pierwsze dwa dni miałem pewne problemy. Wczoraj wykonaliśmy dobrą robotę, a ja zrobiłem kolejny krok do przodu na rozgrzewce, więc jesteśmy gotowi na wyścig. Warunki będą trudne, będzie trochę jak w 2019 roku, gdzie daliśmy radę, a potem mocno naciskaliśmy na koniec„.
Jonathan Rea, oficjalna biografia dostępna na Amazon